00:00:01:movie info: XVID  640x304 23.976fps 699.7 MB
00:02:32:Czar!|Mj Boe ten czar!
00:02:35:Oszaamiajcy czar!
00:02:37:Doprowadza do szau!
00:02:41:Czar!
00:02:43:Niebezpieczny czar!
00:02:45:miertelny czar!
00:02:48:Zabjczy!
00:02:51:Oszalae serca...|Optane dusze...
00:02:55:Czar!|Mj Boe ten czar!
00:02:59:Oszaamiajcy czar!
00:03:01:Doprowadza do szau!
00:03:05:Czar!| Niebezpieczny czar!
00:03:09:miertelny czar!
00:03:11:Zabjczy!
00:03:15:Oszalae serca...|Optane dusze...
00:03:38:Pragn by usta twoje caoway mnie...
00:03:43:W twych ramionach zatopi si chce...
00:03:45:Chod do mnie...
00:03:48:Niech zapach twych wosw,|otula zawsze mnie...
00:03:52:W twych oczach,|siebie widzie chc, nie odchod!
00:03:57:Od pierwszej chwili |zakochaem si, mioci ma!
00:04:03:Czar!|Mj Boe ten czar!
00:04:06:Oszaamiajcy czar!
00:04:09:Doprowadza do szau!
00:04:13:Czar!| Niebezpieczny czar!
00:04:16:miertelny czar!
00:04:18:Zabjczy!
00:04:22:Oszalae serca...|Optane dusze...
00:04:55:Jestem niespokojny,| twe rce pocieszaj mnie...
00:04:59:Udawaj mio, jeli chcesz| ale na mnie spjrz...
00:05:05:Nigdzie nie znajdziesz |nikogo lepszego ode mnie.
00:05:09:Pjd w me ramiona,| mioci ma!
00:05:11:Nie zadrczaj mnie!
00:05:14:Kochankiem jestem,|niech mioci naciesz si t!
00:05:19:Czar!
00:05:21:Mj Boe ten czar!
00:05:23:Oszaamiajcy czar!
00:05:25:Doprowadza do szau
00:05:29:Czar!
00:05:30:Niebezpieczny czar!
00:05:33:miertelny czar!
00:05:35:Zabjczy!
00:05:38:Oszalae serca...|Optane dusze...
00:05:44:Co ty robisz?|- Przepraszam. Przepraszam...
00:05:47:Cholerny asystent! Id std.
00:05:49:Id! Id sobie std. Nie potrzebuj ci.|Wynocha!
00:05:54:Chciaby uczy swojego nauczyciela, tak?
00:05:57:Idiota! Cholerny mokos!|Do roboty, dziewczyny.
00:05:59:Nie psujmy sobie nastroju.|Umiechnij si.
00:06:02:A ty prosz schudnij troch.|- Mac!
00:06:07:Telefon do Pana, sir.|- Kto to do diaba?
00:06:09:Twoja narzeczona. Anjali
00:06:13:-Junior
00:06:14:Dugowosy! Mwi do ciebie!|Odbierz telefon i powiedz, e mnie nie ma.
00:06:22:Powiedz jej. Powiedz jej.
00:06:24:Tak szwagierko, poprosi mnie,|ebym ci powiedzia, e go nie ma
00:06:28:Robisz to ju pi godzin ?|Krcisz si w kko?
00:06:33:Kto za to zapaci? Mj ojciec?|-Tak
00:06:36:Potrzebuj czasu, eby dobrze wyszo.|Dlaczego nie jeste twarz ...
00:06:40:z okadki?|Chcesz, eby wyglday jak naleniki
00:06:42:Po co tu przychodzisz?|Pilnuj swoich spraw
00:06:45:Nie zmieniaem modelek. Spjrz
00:06:48:Nie zmieniaem ich. Id sobie. -|Znajdzie powody, eby tkn dziewczyny!
00:06:52:Oni wyczuwaj wszdzie dziewczyny
00:06:55:Co ty z tego rozumiesz?
00:06:58:Dlaczego kiwasz gow?|Dawaj. Umiech.
00:07:09:Przepraszam pana, sir... czy jest tam Mac?
00:07:11:Po co jest wam potrzebny?|- Ona bdzie matk dzieci Maca
00:07:15:Co...?|- To znaczy, narzeczona Maca. Anjali
00:07:18:Chce si z nim spotka.|- Rozumiem. Wic jeste narzeczon Maca
00:07:22:Jest tu teraz? - Oczywicie.|Czeka na ciebie
00:07:26:chod ze mn.
00:07:29:Nie chod za mn! Czy jeste psem?|- Jestem najlepszym przyjacielem Maca
00:07:33:To nie zoo.|Nie ma tu zwierzt
00:07:37:Wic co tu robisz?
00:07:40:Nie podno rk.|- Precz!
00:07:42:Nie podno rk.|- Precz! Psie
00:07:44:Dobrze. Doskonale.
00:07:47:Spjrz... to jego cika praca. Patrz
00:07:50:Mac, spjrz kto przyszed|- Kto to?
00:08:00:Suchaj Sanchita...
00:08:02:Co...?|- Przepraszam... Anjali, posuchaj
00:08:05:Wcz silnik. Jad na lotnisko.|Nie chc sucha
00:08:08:Co si stao?|- Mwie, e ci nie ma w biurze
00:08:12:Moge powiedzie, jeli nie chciae mnie widzie.|Dlaczego kamae?
00:08:15:Kto kama?|Ja mwiem prawd
00:08:18:Wrciem 10 minut pniej,|Przysigam. - Kamiesz
00:08:23:Powiniene si wstydzi.|- Cicho! Dlaczego powinienem si wstydzi?
00:08:26:Te pnagie dziewczyny!|Jak moge je dotyka?
00:08:29:To moja praca.|- Praca?
00:08:31:To znaczy, Chciaem im pokaza|jak powinny pozowa
00:08:37:Jeste mdr dziewczynk,|powinna to rozumie
00:08:39:Nic o tym nie wiem.|Nie chc ci widzie z tymi dziewczynami
00:08:42:Dobrze, posuchaj|Jeste moj narzeczon, zaufaj mi
00:08:46:Nigdy ci nie kami,|zaufaj mi. Teraz...
00:08:49:id do domu, Przyjad do ciebie|i wszystko ci wyjani. OK? Kocham ci.
00:08:55:Sukienka
00:08:59:winia! Po co j tutaj przywioze?|-To ona mnie tu przywioza
00:09:02:Skd miaem wiedzie, e ty tutaj|zabawiasz si z dziewczynami?
00:09:05:Waln ci!|- No dawaj! Nie miej dugw
00:09:09:Przez ciebie nie zapaciem za samochd.
00:09:10:Bd odsetki, kapujesz? Zapa teraz!
00:09:12:Dobrze, Zapac ci.|Nie bd zy, teraz id
00:09:15:Spokojnie. Odwie j
00:09:18:Do widzenia kochanie. Popiesz si
00:09:23:Magazyn Garam Masala. Oczywicie.
00:09:28:Magazyn Garam Masala.
00:09:33:Tak. I co z tego?
00:09:35:Obiecaa mi obiad w sobot
00:09:39:Gdzie?|-W nowej chiskiej restauracji...
00:09:43:w Chiskiej dzielnicy.|Zarezerwowaem stolik
00:09:47:Bd czeka na ciebie|punktualnie o 5:30 w restauracji
00:09:51:Cze Mac.
00:09:53:Spotkajmy si jutro o 5:30.|Bdziemy na twojej ulubionej diecie...
00:09:56:w nowej restauracji|w chiskiej dzielnicy. Jak mylisz?
00:10:00:Po obiedzie pjdziemy do kina. OK?
00:10:03:program ustalony? - OK. -|Do zobaczenia jutro! - Mac! Mac!
00:10:13:Powiedz mu.|- Sir, ju czas da nam podwyk
00:10:19:Take samochd|i trzypokojowe mieszkanie
00:10:24:Nie ma mowy. Myl o daniu wam|piciokrotnej podwyki...
00:10:28:i willi z Mercedesem
00:10:32:Pan artuje, sir.|- Kto zacz?
00:10:36:Gupki! Planuj zmniejszy wam|pensj o poow
00:10:40:Wydaem 300,000 na okadk,|a wy mi za to co dajecie?
00:10:47:Nic tu nie wida.|- Nie ja! To on robi
00:10:52:A to?|- On je robi
00:10:55:Jestecie zawstydzeni?|Wysaem was na otwarcie...
00:10:58:poniewa minister by gwnym gociem.
00:11:01:A zdjcia, ktre dostaem...
00:11:03:jego tutaj nie wida!|Co si stao?
00:11:06:Noyce i piersi! Nogi|i minister bez gowy
00:11:11:Sir, to aparat. Musisz nam da lepsze|aparaty fotograficzne
00:11:16:Aparaty? Najpierw nauczcie si|robi zdjcia
00:11:19:Suchajcie, jeli bdzie tak dalej,|zwolni was
00:11:23:Przepraszam, nigdy nie powtrzymy tych bdw.|- Tak sir, przepraszamy
00:11:26:Co si zblia, wiecie co?
00:11:29:Tak sir, moje urodziny.|- Cholera
00:11:31:Nie twoje urodziny. Midzynarodowa|Konferencja Fotografii Prasowej
00:11:35:Zrbcie jakie zdjcia i wylijcie|sprawcie, eby moja firma bya sawna
00:11:39:Mam im wysa te nogi?
00:11:42:Jeli nie moecie da mi zdj,|zrobi z was onierzy!
00:11:48:Idcie sobie. Nie podwyszajcie|mi cinienia krwi
00:11:50:Kim ona jest? Czyje to nogi?|- Oddajcie mi te nogi i idcie sobie
00:11:54:Szef rozkazuje, ebymy wyszli.|Chodmy do pracy
00:11:57:Przepraszam, sir
00:11:59:Idcie
00:12:04:Nie mwiem ci, eby zakrci wod|po kpieli?
00:12:07:Ja zawsze zakrcam!|- Sam powiniene to robi
00:12:10:Bo, ja jestem tu szefem. -|Firma daa mi to mieszkanie
00:12:14:Dziki mnie.|Oni martwi si o ciebie
00:12:17:A teraz przesta myle,|Wychodz
00:12:20:Te wychodz. Gdzie idziesz? -|Do wityni. Idziesz?
00:12:23:Nie. Ja id do zoo. Idziesz?|- Nie po spojrzeniu na ciebie!
00:12:52:Pospiesz si i przygotuj si
00:12:56:Koszula...?
00:13:04:Przepraszam.
00:13:46:Co tu robisz?|- Co tu robisz?
00:13:49:Maggie rozmawiaa ze mn.|- Maggie rozmawiaa ze mn!
00:13:50:Spokojnie, spokojnie. Nie dzwoniam do was,|to wy dzwonilicie do mnie
00:13:55:Ja dzwoniem do Maggie.|- Te do niej dzwoniem
00:13:58:Niech ci! - Nie kcie si.|Zjemy obiad razem
00:14:01:Dobrze, Ja zapac rachunek.|- To ja zapac rachunek. To moje impreza
00:14:04:Zapa swj, Ja zapac za  Maggie.|- Po pierwsze dlaczego nie jemy?
00:14:07:Zdecydujemy pniej.|- Dobrze
00:14:09:Zostawcie mnie!
00:14:12:Boe! Obydwaj, zostawcie mnie
00:14:17:Zostaw!
00:14:21:Jeste lepy?|- Cholerny idiota
00:14:23:Przepraszam.|- Id i go walnij
00:14:26:Chod kochanie
00:14:57:Paskie jedzenie, sir.
00:15:00:Maggie, Zamwiem to dla ciebie.|Specjalnie, dla twoich oczu
00:15:04:Twoje oczy s doskonae.|Zjedz co dla ciebie zamwiem
00:15:08:To jest dobre dla twojego serca i dla umysu|- To ty potrzebujesz mzgu - zjedz to
00:15:11:Mam mzg.|- Wic dlaczego go ze sob nie nosisz?
00:15:13:Zamknijcie si!|- Spokj
00:15:15:Nie kcie si. Zjem wszystko.|Jedzmy...
00:15:18:Jestem bardzo godna.|- OK, kochanie
00:15:20:Tylko szybko.|Nie marnuj czasu przy jednym stole
00:15:27:Zjedz to, to dobre dla twoich ud... oczu
00:15:33:Powiedziaem, Zapac.|- Ja zapac
00:15:35:Ja zapac!|- To nie w porzdku. To moja impreza
00:15:37:Zapac za siebie i Maggie.|- To nie napiwek, to rachunek
00:15:40:Niesiesz... zjedz take moje.
00:15:44:To obiad dla mnie. Nikt nie paci.
00:15:48:Zapomnij, Sam. Innym razem.|Pozwl mu zapaci ty razem
00:15:51:Jeli tak mwisz.|Ale nie potrzebuj przysugi
00:15:55:Oj Sam, nie k si. Spokojnie
00:15:58:Pozwl mi si cieszy
00:16:05:Gdzie jest mj portfel?
00:16:15:Gdzie si patrzysz?
00:16:21:Gupek!
00:16:29:Zamknij si, ty...
00:16:37:Chod do mnie
00:16:40:Ten gupek jest wkurzajcy. Wic|gdzie bylimy...? Ludzie si tobie przygldaj...
00:16:46:Przyjacielu...
00:16:49:Przepraszam, Zamaem ci serce
00:16:52:Nie powinienem tego robi.|Prosz, zapa ten rachunek
00:16:55:Mam ci! W kocu zrozumiae,|e Maggie jest ze mn
00:16:58:Ja powinienem zapaci.|- Tak.
00:17:00:Przepraszam. Dobrze, e nie|zaoya okularw. - Dlaczego?
00:17:02:Twoje soczewki.. wspaniay kolor.|Dobrze wygldaj
00:17:05:Podobaj ci si?|- Tak
00:17:07:Bdziesz jada te winie?
00:17:09:Nie. Chcesz?|- Bardzo lubi winie.
00:17:17:Masz co przeciwko, czy nie?|- Przeciwko czemu?
00:17:21:Wiem, e si le czujesz.|Zapa rachunek
00:17:25:Zwariowae?|- No dalej
00:17:28:Zapa go.|- To nie w porzdku
00:17:31:Zapomnijcie. Dajcie spokj
00:17:35:Za chwil wracam, Musz|i do toalety. - OK
00:17:50:Madam, rachunek.|- To oni pac
00:17:52:Oni wyszli. Powiedzieli, e to pani zapaci.|- Co...?
00:18:05:Pozdrowienia, sir.|- Tak, synu? W czym mog pomc?
00:18:09:Najprawdopodobniej nie ma pan pojcia,|e jestem pana wielkim fanem
00:18:13:Chciabym dosta od pana fotografi,|ktra nigdy nie zostaa opublikowana
00:18:18:I... negatyw te.|Do mojej prywatnej kolekcji
00:18:24:Zapac kad cen, sir
00:18:28:Nie mam w tej chwili fotografii...
00:18:30:...ale mam negatywy, ktre mgbym ci da
00:18:34:Dobrze?|-Tak, sir
00:18:46:Twj ojciec zorganizowa lub,|za wasz zgod
00:18:51:Ale od kiedy jestecie zarczeni,|widz was tylko kccych si
00:18:57:Wasi ojcowie byli przyjacimi od dziecistwa
00:19:02:Razem pracowali w Indyjskiej Ambasadzie
00:19:07:Daj mu wody. Razem odeszli na emerytur|i wrcili do Indii
00:19:12:nie kcie si i nie racie ich przyjani
00:19:15:Jeli nie chcecie lubu, zaraz o tym zdecydujcie
00:19:18:Nigdy nie mwiem, e nie chc lubu
00:19:22:OK, Przepraszam. Zabior ci do kina|dwa razy w tygodniu...
00:19:26:Trzy razy w tygodniu na obiad, i...
00:19:29:twoje urodziny s 27-ego.|Widzisz, pamitam, nie zapomniaem
00:19:35:Tego dnia bd z tob od rana do wieczora
00:19:38:I bd ci tylko robi zdjcia. OK?
00:19:41:Jeli tylko dotrzymasz swojej obietnicy!|- W dniu, w ktrym zostaniesz doktorem...
00:19:46:Wyl was oboje do Indii i urzdz wam lub.|Nie opowiadaj gupot!
00:19:54:Maggie nie przysza dzi
00:19:59:Gratulacje.|- Gratulacje
00:20:01:Gratulacje!|- Gratulacje
00:20:10:Shyam, nagroda jak otrzymae uczyni|nasz firm sawn
00:20:15:Jak nagrod? -|International press photography award
00:20:18:Nie syszae? Wszystkie gazety publikuj|dzi to zdjcie
00:20:20:Dostae awans. - Firma wygraa 10 milionw
00:20:24:Jeden milion jest dla ciebie.|- Dzikuj, sir
00:20:28:I jednomiesiczna wycieczka do Ameryki
00:20:32:I chc ci da co jeszcze.|- Co jeszcze?
00:20:35:Dostajesz podwjn podwyk.|- I suchaj...
00:20:37:oddaj mu kluczyki do motocykla|i klucze do mieszkania
00:20:42:I od teraz on jest twoim szefem.|On jest seniorem, ty juniorem. Kapujesz?
00:20:47:Shyam chod, musimy porozmawia.|- Dzikuj, sir
00:20:50:Zejd z drogi
00:21:00:Jak kupa! Jak on mg wygra nagrod?
00:21:04:Sir, pan wie, e to jest zy strza,|ale ten chopak...
00:21:08:trzyma aparat jakby trzyma|orzech kokosowy
00:21:11:Znam was chopcy dobrze. Obydwaj ledwo|znacie si na fotografii
00:21:15:Ale on wygra nagrod!|- Sir, to oszustwo! Kanciarz
00:21:18:Ukrad fotografie od konkurencji
00:21:22:Wiem skd ukrad te fotografie
00:21:25:Ale sprawi, e magazyn Garam Masala|sta si sawny
00:21:29:Sir, bd walczy.|Nie zostawi tego tak
00:21:32:Ta wojna bdzie dla mnie...|- Zamknij si!
00:21:34:Cisza, idioto
00:21:36:Gd zjad ci mzg
00:21:39:dzi wieczorem we udzia w przyjciu|i si najedz. Moe to ostudzi twoj gow
00:21:44:Ale si pokc
00:21:46:Wyjd!
00:21:49:Bd si kci
00:22:09:Potajemnie... potajemnie... | Serce skrade me!
00:22:12:O Boe! O Boe!| Serce skrade me!
00:22:15:Moje serce z twoim sercem| poczyo si...
00:22:17:W wiecie marze sodko yo...| Serce skrade me!
00:22:20:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:22:22:Potajemnie... potajemnie... | Serce skrade me!
00:22:25:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:22:27:Potajemnie... potajemnie... | Serce skrade me!
00:23:00:Najdroszy...|Tak przystojny jeste!
00:23:04:Marzeniem moim jeste!
00:23:06:Mj tylko jeste!
00:23:10:Najdroszy...|Tak przystojny jeste!
00:23:14:Marzeniem moim jeste!
00:23:16:Mj tylko jeste!
00:23:20:Czu strun poruszya|w sercu mym...
00:23:23:Spokj mj zabraa...| Zniewolia mnie...
00:23:25:Gdy w twe oczy spojrzaem...
00:23:28:W sercu sodki bl poczuem...
00:23:30:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:23:33:Potajemnie... potajemnie...| Serce skrada mi!
00:23:36:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:23:38:Potajemnie... potajemnie...| Serce skrada mi!
00:24:11:Ukochana... |Sodycz pocaunkw twych...
00:24:15:Sw twych magia... |Zmysw pozbawia mnie!
00:24:21:Ukochana... |Sodycz pocaunkw twych...
00:24:25:Sw twych magia... |Zmysw pozbawia mnie!
00:24:29:Ukochana...!
00:24:31:Kt wie,| kiedy zakochaam si...
00:24:34:Kiedy i dlaczego pozwoliam...
00:24:36:By oczy twe|z moimi spotkay si...
00:24:39:By do ucha szepta mi...
00:24:41:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:24:44:Potajemnie... potajemnie...| Serce skrade me!
00:24:47:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:24:49:Potajemnie... potajemnie...| Serce skrada mi!
00:24:54:O Boe! O Boe!| Serce skrada mi!
00:25:02:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:25:04:Potajemnie... potajemnie...| Serce skrada mi!
00:25:07:Potajemnie... potajemnie...| Potajemnie... potajemnie...
00:25:09:Potajemnie... potajemnie...| Serce skrada mi!
00:25:24:Pani i panowie, chciabym zadedykowa ten|wieczr Shyamowi
00:25:30:Przyjaciele, Jestem szczliwy bo...
00:25:34:Shyam przynis saw magazynowi|Garam Masala
00:25:40:Saw, ktra czyni go gortszym|i pikantniejszym
00:25:46:W imieniu firmy gratulujemy Shyamowi
00:25:50:modlimy si te o sukces jego wyprawy|do  Ameryki
00:25:54:Wic Shyam yczymy ci...|Bon Voyage.
00:25:59:Dzikuj, sir.
00:26:02:Bon voyage, cholera!|Przeklty nacigacz
00:26:06:Darmowa wycieczka do Ameryki|dla zodziei fotografii. Gupek
00:26:09:Nie macie szacunku dla siebie?|Dlaczego klaszczecie? Zwariowalicie?
00:26:35:Ta przyja...
00:26:39:...nigdy nie bdzie zerwana
00:26:44:Kiedy skoczycie piewa? Przestacie
00:26:47:Nie piewajcie o przyjani,|prosz! Stop
00:26:50:piewajcie o czym innym.|- O czym?
00:26:53:Ja zapiewam
00:26:56:Nie jestemy zrobieni ani dla ziemi|ani dla nieba
00:27:00:Dlaczego piewasz z tak melancholi?|- Twoja tosamo...
00:27:07:Dlaczego wybrae tak paskudn piosenk?
00:27:11:Zapomnij o przyjacielu.|On ukrad zdjcia...
00:27:14:...wygra nagrod i odlecia, prawda?
00:27:17:Posuchaj mnie. Jeli grasz muzyk uczciwoci,|bdziesz guchy pewnego dnia
00:27:24:Kto mdry kiedy powiedzia: za kadym|kawakiem szczcia kryje si okropna zbrodnia
00:27:30:Czyja to bya myl?|- Nie moja
00:27:34:Ktokolwiek to powiedzia mia racj
00:27:37:Pienidze, to prawda. Jeli masz pienidze|masz wszystko. Jeli nie nie masz nic
00:27:44:Stracie dom, motocykl, dziewczyn...|wszystko to naley teraz do niego
00:27:48:Ponadto, on jest teraz twoim szefem.|Nie chcesz go pokona?
00:27:52:Taka ju moja dola...
00:27:54:..Jeli zbuduj sobie dom, on go szybko ukradnie
00:27:58:Jeli bd mia trzy zagraniczne samochody,|on zabierze mi motocykl
00:28:03:Jeli poderw mu jego wszystkie dziewczyny,|on zajmie si moj narzeczon Maggie
00:28:09:Ale jak to jest moliwe?|Dziewczyny, ktre lubimy, nigdy nie lubi nas
00:28:15:A dziewczyny, ktre nas lubi,|kto by si nimi przejmowa?
00:28:18:Nie martw si o dziewczyny.|Przedstawi ciebie prawdziwym piknociom
00:28:22:Ale czekaj, nie charytatywnie
00:28:25:Moja pomoc nie jest za darmo
00:28:28:Wiem, nacigaczu
00:28:31:Jak szeroko otworz si twoje usta?|- Na szeroko twojej kieszeni
00:28:34:Ale pamitaj, dzi dziewczyny nie patrz|na wygld, ale na saldo konta bankowego
00:28:39:Patrz na dom, samochd i na|twoje karty kredytowe
00:28:43:Rozumiesz, Romeo?
00:28:50:Cze|- Prosz usid
00:28:54:To on czeka na ciebie przed lotniskiem.|Od roku
00:28:59:chcia ci pozna i powiedzie "dzie dobry"
00:29:02:To Pooja.|Stewardessa. Pracuje w Fast Air
00:29:07:Cze. Jestem MaKrand
00:29:09:Cze. Jestem Sweety z HiFi Airways
00:29:12:Mw do nie Mac.|- Jestem Deepti, z Jest Speed Airways
00:29:21:Bg krci koem fortuny naprawd dobrze
00:29:24:On zamienia krla w biedaka i biedaka w krla
00:29:27:To nie Bg krci koem. To ten grubas
00:29:31:Gwny edytor. On mi pomaga
00:29:34:Wszystko jedno. Kiedy Shyam wrci,|bdzie twoim szefem
00:29:38:I bdziesz musia sucha tego w ciszy.|- To  mnie nie martwi
00:29:42:Ale, Maggie pocauje go przede mn!|C teraz mam trzy kurczaki
00:29:46:Maggie wyglda przy nich jak makaron.|- Gdzie jej znalaze?
00:29:50:O to si nie martw?|Zajmij si znalezieniem mi domu
00:29:54:Tak, dom...
00:29:56:Przesta burcze. Powiedz, gdzie on jest.|- Jest jeden
00:30:00:Gdzie?|- Bdziesz musia oszukiwa
00:30:02:Nie chc znale si w wizieniu.|Nie sprowad  mnie na z drog. Powiedz mi...
00:30:05:Gdzie jest ten dom?|- Nie ma ryzyka
00:30:07:Mieszkanie mojego byego szefa jest puste.|Kupi je dla swojej crki
00:30:12:Ona teraz mieszka w Ameryce.|Ta dziewczyna jest naprawd gorca!
00:30:16:To nie jest zwyka dziewczyna, wiesz.|Mieszka z czarnym facetem...
00:30:22:jeszcze si nie pobrali. A jej ojciec|o niczym nie wie
00:30:26:Pozwl mi powiedzie o wikszym ryzyku
00:30:30:Zapomnij.|- Powiedz
00:30:31:Nie mw nic, Obiecuj.|- Musz powiedzie o dziewczynie...
00:30:35:Nie dziewczyna! O domu!|-Mieszkanie jest zawsze puste
00:30:39:On szuka dozorcy.
00:30:41:Jeli zajby si t prac...
00:30:43:mieszkanie byoby twoje.|- Wic mnie do niego zabierz
00:30:46:Jeli mnie zabierzesz mieszkanie nigdy nie bdzie twoje.|Raczej wszystko przepadnie
00:30:51:Dlaczego mi o tym mwisz?|- Ten czowiek jest bezwzgldny
00:30:55:Miaem dug w barze,|wic sprzedaem opony od jego Mercedesa
00:30:59:Mylaem, e oddam kiedy bd mia pienidze
00:31:03:Strzela do mnie za taka ma rzecz.
00:31:07:Dobrze, suchaj mnie
00:31:10:Naprawi staruszka. Ale potrzebuj samochodu|dla tych piknoci
00:31:14:Nie martw si o samochd.|Dam ci samochd...
00:31:17:pikniejszy ni te dziewczyny.
00:31:19:Ale nie zagwarantuj ci, e dostaniesz ten|sam samochd codziennie
00:31:22:Nie wane.|- Powiesz dziewczynom, e masz kilka samochodw
00:31:25:Suchaj...|- Tak?
00:31:28:Nie ma trunkw, nie ma samochodw.|Tylko kierownice
00:31:33:Jeste szalony!
00:31:37:Nazwisko?|- MaKrand Godbole. Wszyscy mwi na mnie Mac
00:31:41:Jakiej szukasz pracy?|- Szukam pracy
00:31:47:ale najpierw chc ci opowiedzie|pewn histori
00:31:51:Wic jeste pisarzem?|-Nie, sir
00:31:56:rodzice, rodzestwo, wujek i ciocia...|maj tylko mnie na tym wiecie
00:32:03:Jestem ich jedynym oparciem
00:32:06:Wic co mog zrobi?
00:32:07:Co moe pan zrobi? Da mi prac, sir
00:32:12:Potrafisz prowadzi?|- Potrafi. Ale nie prowadz
00:32:16:Mj horoskop mwi, e bd mia straszny wypadek,|jeli bd prowadzi dla kogo
00:32:22:Gotujesz? -Tak, ale zawsze dodaj za duo soli
00:32:28:Wic co mgby robi?
00:32:30:Mgby zajmowa si domem?|- To potrafi bardzo dobrze
00:32:37:Normalnie nie ufam obcym
00:32:42:Ale widz, e jeste z dobrej rodziny
00:32:45:Zawsze jestem za krajem
00:32:47:Mam mieszkanie obok port Louis.|Zabierz jutro ode mnie klucze
00:32:56:Kto tam?|- Otwrz
00:33:00:Kto to?
00:33:03:Mwiem ci o nim
00:33:10:Nie mwiem ci ? To Mambo
00:33:17:Powiedz mu
00:33:18:Wujku, to jest Mr.|MaKrand. Wszyscy mwi do niego Mac
00:33:24:Hello.|- Problemy z nastawieniem
00:33:28:Mwie mu?|- Wszystko mu wyjaniem
00:33:30:Mwie mu o mnie?|- Jasne
00:33:32:Potrzebuj mikser,|Nie robi ostrego sosu...
00:33:34:Potrzebuj robota.|Nie potrafi zagnie ciasta...
00:33:37:Potrzebuj kuchni gazowej,|adnych starowieckich piecy.
00:33:40:Pralk.|Nie pierze
00:33:42:Potrzebuje zmywarki...
00:33:43:...i wielk lodwk,|bo nie bdzie codziennie gotowa
00:33:46:Telewizor. - Jeli bdzie krykiet,|bdzie gotowa noc
00:33:50:Jeli bdzie dugi mecz, to sobie co zamwisz
00:33:52:Bd chodzi na rynek i nikt|nie bdzie mnie pyta o rachunki
00:33:57:Oczywicie. Co jeszcze? To wszystko?
00:34:00:Mog co powiedzie?|- Oczywicie
00:34:03:Waciwie.. jestemy modymi ludmi
00:34:09:czsto si bawimy. Wic...
00:34:13:Nie chc adnych ingerencji.|- Nie obchodzi mnie to. Robisz co chcesz
00:34:17:Jedyne co musisz to zapaci mi pierwszego
00:34:21:wietnie. Dogadalimy si
00:34:38:Kiedy spotkaem ci po raz pierwszy,|wydawao mi si, e ju ci kiedy spotkaem
00:34:43:A teraz pamitam kiedy
00:34:47:Jeste dziewczyn z moich snw
00:34:50:Wiesz co to jest?|-Co?
00:34:52:Piercionek. Piercionek, ktry moja prababka..
00:34:55:...daa mojej babce
00:34:58:Moja babka mojej matce, a ona daa mi
00:35:02:Powiedziaa, ebym da go mojej partnerce|jeli kiedykolwiek j spotkam.
00:35:10:I wiesz co? Bg wysucha moje modlitwy|i da mi partnerk yciow
00:35:15:Naprawd?
00:35:17:Co robisz?|Dlaczego go zdejmujesz?
00:35:22:Teraz ju jeste moj narzeczon.|Dam ci go w dzie naszego lubu
00:35:26:Potem, ten piercionek ju zawsze bdzie|lni na twoim palcu
00:35:30:Jak sodko
00:35:34:Chhagan!
00:35:37:Jed
00:35:39:Babban!
00:35:43:Stop
00:35:48:chod
00:35:53:Co to jest?|- Piercionek
00:35:56:Ale to nie jest zwyky piercionek
00:35:58:Piercionek, ktry moja prababka|daa mojej babce
00:36:01:Moja babka mojej matce, a ona daa mi
00:36:05:Powiedziaa, ebym da go mojej partnerce|jeli kiedykolwiek j spotkam.
00:36:10:Wic robi to teraz
00:36:17:Co robisz?
00:36:24:Teraz ju jeste moj narzeczon.|Dam ci go w dzie naszego lubu
00:36:31:Potem, ten piercionek ju zawsze bdzie|lni na twoim palcu
00:36:34:Kocham ci. Mac.|- Spokojnie...!
00:36:49:Twoje palce wygldaj tak nago
00:36:52:Wiesz dlaczego? Ten piercionek pochodzi od...
00:36:54:...od mojej wspanialej prababki, ktra|daa go mojej babce
00:36:57:Moja babka mojej matce, a ona daa mi
00:37:01:Powiedziaa, ebym da go mojej partnerce|jeli kiedykolwiek j spotkam.
00:37:07:A ja daj tobie. Jestem taki szczliwy
00:37:12:Nie... nie teraz...
00:37:15:Dlaczego?|- Teraz jeste moj narzeczon
00:37:19:Dam ci go w dzie naszego lubu
00:37:22:Zostaw mnie.|- Zawstydzona?
00:37:25:Indyjskie dziewczyny s wspaniae
00:37:37:Niebo widz...
00:37:41:Ziemi widz....
00:37:45:Gdziekolwiek spojrz, tam...
00:37:48:Twarz tw widz...
00:37:59:Niebo widz...
00:38:02:Ziemi widz...
00:38:06:Gdziekolwiek spojrz, tam...
00:38:09:Twarz tw widz...
00:38:14:Nie znam takiego miejsca...
00:38:18:W ktrym ciebie nie ma...
00:38:22:Twego pikna...
00:38:24:Z niczym porwna nie mog...
00:38:46:Kto wyrzebi twoje...
00:38:50:marmurowe, gadkie ciao?
00:38:54:Te rozmarzone oczy...
00:38:58:T anielsk twarz...
00:39:02:Jeste skarbem,| ktry odnalazem...
00:39:05:Jeste wszystkim,| czego pragn...
00:39:10:Kwiecie wiosny...
00:39:13:Pikny cudzie...
00:39:17:Gwiazdko ma...
00:39:19:adnej nie widz|gdy ciebie nie ma tam.
00:39:25:Niebo widz...
00:39:29:Ziemi widz...
00:39:33:Gdziekolwiek spojrz, tam...
00:39:36:Twarz tw widz...
00:39:42:Jeste moja...|dziewczyno, tylko ty...
00:39:46:Speniasz moje sny...
00:39:50:Tylko ciebie chc...|dziewczyno, tylko ciebie...
00:39:53:Kocham ci... kocham...| Kocham...kocham,  tylko ciebie...
00:40:05:Jake zniewalajce...
00:40:09:Jest spojrzenie oczu twych...
00:40:13:Kady zmysy traci...
00:40:16:Gdy w pobliu ciebie znajdzie si...
00:40:20:Twoje pikno mnie zniewala...
00:40:24:Obsesj moj jeste...
00:40:28:Moja ukochana...
00:40:32:Najdrosza ma...
00:40:36:To niemoliwe...
00:40:38:Nie znajd innej|tak piknej jak ty.
00:40:44:Niebo widz...
00:40:48:Ziemi widz...
00:40:51:Gdziekolwiek spojrz, tam...
00:40:53:Twarz tw widz...
00:41:19:Pooja...|- Kochanie, jestem tu
00:41:22:Tutaj! Pospieszmy si, albo bdziemy spnieni
00:41:26:Przepraszam, e zaczam bez ciebie.|- Nie wane. To formalnoci.
00:41:30:Dzikuj. Kiedy wracasz?|- Pojutrze
00:41:34:Pojutrze|Ktry lot? - IA 9436
00:41:39:Lot powrotny z Bombaju?|- Tak
00:41:42:A kiedy znowu wyjedasz?|- Nastpnego dnia
00:41:45:Nastpnego dnia. OK
00:41:48:Powiedz mi co, kochanie.|Co tam zapisujesz?
00:41:52:Mylisz, e jeste pilotem? Zapisujesz, kad|minut mojego ycia
00:41:55:Biznes jest stresujcy, a ja jestem zajty.|Lubi mie wszystko uporzdkowane
00:41:59:Wic kiedy wracasz do domu,|mog spdzi cay czas z tob
00:42:03:Moemy by razem. Wod prosz
00:42:09:Mambo!
00:42:10:Zrb dwie filianki herbaty!|- Zrobienie herbaty nie jest proste
00:42:14:To cika praca. Spjrz na mnie!|Zapalaa kiedy kuchenk gazow...
00:42:18:Woda si gotuje, trzeba wrzuci herbat,|doda cukier i mleko
00:42:23:modlitwy w tym nie pomagaj!|- Mambo!
00:42:26:Nie mw o modlitwach!|Zrb herbat
00:42:29:Nie krzycz na mnie! Nie jestem guchy
00:42:33:Syszae to? On ma jzyk ostry jak n.|Mwiam, eby go wyrzuci
00:42:37:Dlaczego go nie wyrzucisz?|- Tak nie mona
00:42:40:To zwariowany biedak.|A wczoraj ci wychwala
00:42:46:Kamiesz! Nigdy nie  wychwala
00:42:48:Kiedy byam tu pierwszy raz,|potraktowa mnie jak gocia
00:42:51:Ale teraz robi wszystko z aski
00:42:53:Suchaj, myliem si
00:42:56:Ludzie na staro dziecinniej
00:43:00:Rozumiesz mnie? On jest jak ojciec.|Jego serce jest pene mioci
00:43:05:To dlaczego on to ukrywa?|Dlaczego nie moe by jak my, kochanie?
00:43:10:Dlaczego nie moe by jak my?|To jest stary czowiek...
00:43:13:niedaleko mu do grobu.|Do diaba z tym starym czowiekiem
00:43:18:Kto jest stary?|Dlaczego nazywasz mnie starym?
00:43:22:Kto ci nazywa starym?|- Nie jestem guchy. Nazwae mnie starym czowiekiem
00:43:28:Tak, on tak powiedzia. Co teraz zrobisz?|Nazwiesz go dzieckiem?
00:43:32:Cholera! Twj ojciec musi by starym czowiekiem!
00:43:36:Ktrego dnia ona spadnie w tym samolocie.|Nazywa mnie starym!
00:43:39:Samolot, cholera!|Ona nie potrafi nawet jedzi rowerem
00:43:42:Mwi ci!|Stul uszy. Prosz
00:43:46:Wiem.|- Zamkn oczy, zatka uszy!
00:43:50:Zabierz baga pani.|- Moje oczy s zamknite
00:43:54:Wic otwrz je na pi sekund.|- Jeli znajd w tym czasie baga, dobrze
00:43:57:Albo ona wyjedzie bez swojego bagau.|- Nie mw tak
00:44:00:Ostrzegem go. Widzisz, poszed cicho|po twj baga
00:44:05:Mambo, szybko
00:44:16:Kochanie, bd za tob tsknia.|- Ja za tob te
00:44:18:Nie lubi wyjeda.|- Jed, potrzebujesz tej pracy
00:44:22:Id, szybciutko. Tylko nie zostawaj|za dugo. Cze
00:44:26:Gdzie ona jest teraz?
00:44:40:Dugo czekasz?|- Nie. Przyjechaem minut temu
00:44:44:Ale mylaem, e ta minuta to sto lat
00:44:47:Chod, idziemy.|- Mj baga
00:44:49:OK, chod.|- Idziemy.
00:45:07:Jedna odchodzi, druga przychodzi.|Bankok - odlot, Singapur - przylot
00:45:20:Zawsze, kiedy tu przychodz,|widz tego czowieka w tej samej pozycji
00:45:23:Nie dajesz mu nic do roboty?|Nie jeste zbyt agodny dla niego ?
00:45:29:Co tam masz?|- Nic
00:45:32:To dlaczego trzymasz rce za sob?|-To jego styl. Niewane
00:45:37:Dlaczego nie chce tego pokaza?|Chc to zobaczy
00:45:39:Nie mog tego pokaza.|- Chc zobaczy. - Zabierz j
00:45:42:adnych szeptw! Nie chc tego widzie.|Trzymaj to przy sobie
00:45:46:Chodmy do twojego pokoju i porozmawiajmy.|Przebierz si w piamk...
00:45:50:Nie! Pjd dopiero jeli on pokae to, co chowa
00:45:53:Jeli ci pokae rozptam burz!
00:45:57:Cokolwiek si stanie chc to zobaczy
00:45:59:Na pewno chcesz to zobaczy?|-Tak
00:46:00:Chcesz to zobaczy? Poka ci.|- Poka
00:46:02:Moje gacie s porwane,|a pod spodem nie nosz bielizny
00:46:06:Nie mw mi, e ci nie ostrzegaem.|Nadal chcesz to zobaczy?
00:46:09:Chcesz to zobaczy?|-Cholera
00:46:16:Masz
00:46:17:Myl, e zasuguj na podwyk
00:46:20:Prbowaem ci ratowa..
00:46:22:...moje gacie naprawd bd podarte pewnego dnia
00:46:37:Co tam gotujesz? Nie chc kanapek.|Zrb malai-Kofta
00:46:46:A co to jest?|- Nazwij to jak chcesz
00:46:50:My nazywamy to kotletem baranim.|-Co? Dla  kogo?
00:46:54:Mac je tylko to co ja.|- Zapytaj go
00:46:58:Tak, kochanie?|-Dla kogo jest ten kotlet barani?
00:47:03:Kotlet barani - po co on go zrobi?|Myl, e kto tu by
00:47:09:Stajesz si tym co jesz?|- Masz racj
00:47:14:Po co robie kotlet?
00:47:18:Dlaczego nie zapytae zanim go zrobie?
00:47:21:Nie wiesz kto to jad?|- Jade barana, Mac?
00:47:25:Kiedy niby jadem barana?|-Powiedziaem, e to ty jade?
00:47:28:Wic kto bdzie jad?|- Kto
00:47:31:Kto?|- Zechciej , e przypomn dla kogo to zrobiem.
00:47:34:Powiedz mi.|- Dla tego, dla ktrego zrobiem omlet...
00:47:38:Starczy! Pamitam.|Tylko powiedz czy mam racj
00:47:43:To dla mojego przyjaciela Shyama.|- Jakiego Shyama?
00:47:46:Jaki Shyam? Przyjaciel. Przyjecha z  Ameryki|ostatniej nocy
00:47:51:Kiedy dokadnie? Dzi rano
00:47:53:O tak, dzi rano.|Ten kotlet jest dla niego
00:47:56:Przysigam. Nie wierzysz mi?
00:48:03:Dziki Bogu mi przypomnielicie
00:48:06:Mac, jest e-mail do ciebie
00:48:08:Od kogo?|- Shyam
00:48:11:Przyjeda jutro z  Ameryki.|- Shyam przyjeda z Ameryki?
00:48:14:Wanie mwie, e jad niadanie.|-Kto tak mwi?
00:48:17:Tak, mwiem. Ale to nie ten sam Shyam
00:48:21:Kto bdzie jad kotlet barani?|- Ten inny
00:48:24:Shyam, ktry przyjeda to mj przyjaciel.|- Wic kim jest Shyam?
00:48:27:Nie wiem? Ty przyniose maila!|- Kim jest ten Shyam?
00:48:31:Mam piciu przyjaci o imieniu Shyam.|Znasz ich wszystkich?
00:48:34:Mam piciu przyjaci o imieniu Shyams,|a on zna tylko jednego.
00:48:39:On jest szalony. On jest niesamowity.
00:48:47:W w trawie! Wiesz, kiedy uksi
00:48:50:Nie dostaem tego maila, rozumiesz?|Nie chc rozmawia o tym niewdziczniku
00:48:53:On chce eby odebra go z lotniska
00:48:56:Mj pies to dostanie!|-Od kiedy masz psa?
00:48:59:To jaki art?|- Suchaj, on jest twoim szefem. Musisz i
00:49:03:Nie kamiesz swojemu bratu?
00:49:07:Dla brata, tak. Oczywicie, caym sercem
00:49:13:Szczliwie
00:49:16:Starczy. Nie stan si bardziej szczliwy
00:49:23:Zmieniy si rozkady lotw.
00:49:25:Bdziemy lata tylko w cigu dnia
00:49:28:Kiedy odlatujesz?|- Bd wiedzie jeszcze dzisiaj
00:49:31:Ju nie yj. Musz wszystko dostosowa
00:49:34:Co dostosowa?|- Nie... mj rozkad dnia
00:49:38:Musze dostosowa mj rozkad dnia|do twojego rozkadu lotw
00:49:44:Kp si dalej
00:49:47:Nageshwar!
00:49:50:Tak? O co chodzi.|- Gdzie jest Mac?
00:49:53:Nie wiem. Nie przychodzi do biura
00:49:56:Szukam go.|Nie dzwoni do mnie
00:50:00:Zostawiam trzy wiadomoci w jego biurze...
00:50:02:...ale nie oddzwoni.|Prosz powiedz mi
00:50:03:Mam pilne spotkanie. Cze
00:50:08:Gdzie idziesz? Sekund
00:50:11:Suchaj...
00:50:14:Musisz mi powiedzie. Gdzie jest Mac?|- Dlaczego miabym ci powiedzie? Nie wiem
00:50:19:Kamiesz.|Wiem, e moesz mi powiedzie
00:50:22:Powiedz, ile chcesz?
00:50:27:Wic chcesz mi da apwk?
00:50:52:Praca , ktr tu robi... nie mw mi jak|ludzie j nazywaj
00:50:58:Ale jeli chcesz, ebym nadal to robi,|musisz mi podwoi pensj
00:51:01:Moemy usi i porozmawia o tym?|- Mac!
00:51:07:Co si stao?
00:51:09:Anjali idzie.|- Co...? Kto do diaba jej powiedzia...?
00:51:13:Kto jej powiedzia o tym miejscu?
00:51:16:- Nie wiem.|Widziaem, e tu idzie
00:51:21:Miae mnie zaprosi na film albo na obiad,|co si stao?
00:51:26:A ty si tu przeprowadzie!|Nawet do mnie nie zadzwonie
00:51:28:Jeli nie ju nie lubisz,|powiedz MaKrand!
00:51:30:- Nie mw do mnie MaKrand.|Mw do mnie Mac
00:51:33:I nie pacz.|I prosz o szacunek
00:51:36:To mieszkanie nie jest moje.|Naley do mojego przyjaciela
00:51:39:Biurowy zodziejaszek zabra mi mieszkanie.|Znalazem nowe...
00:51:42:Zabior ci gdzie bdziesz chciaa.|Restauracje, filmy, gdzie sobie yczysz
00:51:46:Galan...
00:51:48:Co si stao?|- Babban
00:51:50:Babban, odprowad pani
00:51:52:Ale...|- Pospiesz si
00:52:12:Hello? Tu Mac.|- Tu Pooja
00:52:15:Dlaczego sapiesz?|- Biegem
00:52:17:Biege? Po co?|- To znaczy szedem
00:52:21:Jest pewien problem. Mj lot jest opniony.|Wracam do domu
00:52:25:Nie wracaj tu!|- Dlaczego krzyczysz?
00:52:27:Mylaam, e spdzimy troch czasu razem,|ale  ty...!
00:52:30:Sprbuj zrozumie. Po co ten kopot?|Ja przyjad na lotnisko
00:52:33:Nie trzeba. Zamwiam ju takswk.|- Do diaba z takswk!
00:52:37:Jad na lotnisko, Pooja...
00:52:39:Hello, Mac, hello!|- Pa.
00:52:42:Kto to by?
00:52:45:A... wzgldny
00:52:47:Wzgldny? Kto?
00:52:48:Bardzo wzgldny
00:52:50:Bardzo wzgldny, kto?|- W poowie jak ojciec
00:52:55:Co...?|- To mj wujek
00:52:57:Ale krzyczae Pooja!|- Tak
00:53:00:Kim ona jest?|-To jest facet
00:53:02:Jak facet moe mie na imi Pooja?|- Dlaczego nie?
00:53:05:To mj wujek Pooja. Rozumiesz?|Ma na imi Poojari
00:53:10:Dzieci si z niego miay,|wic zmieni imi na Pooja
00:53:16:To wujek Pooja!|- To najwiksze kamstwo jakie syszaam
00:53:20:Dlaczego go woasz? Jest zajty w kuchni
00:53:23:Nie ufasz mi?|- Nie!
00:53:26:Przysigam na mojego ojca
00:53:29:To jest twj tata?|- Tak
00:53:30:Nigdy mi nie mwie.|- Nie interesowaa ci moja rodzina
00:53:34:To gdy by mody...|z moja mam
00:53:38:Byem wtedy niegrzeczny.|- Jak mio!
00:53:40:On nawet tworzy rodzicw
00:53:42:Przyjeda wujek Pooji.|wic jad na lotnisko
00:53:45:Bd z nim rozmawia o interesach.|Odprowadz go na nastpny lot
00:53:49:Potem wrc. A ty si ubierz, bo si przezibisz
00:53:51:Wrc
00:54:13:Suchaj uwanie. Lot|z Mumbai jest opniony
00:54:16:Jeli przyjdzie tutaj przez przypadek,|nie pozwl mu si spotka z lotem z Bangoku
00:54:20:Nie chc kolizji
00:54:22:Jeeli dojdzie do wypadku,|zgin. Pom mi
00:54:30:Lot do Mumbai nie odlecia,|Lot do Bangkoku jest w domu
00:54:35:Jeli lot do Mumbai wylduje,|Bangkok odleci...
00:54:43:Cholera!
00:54:48:Gdzie ona jest?
00:55:12:Cholera! Ju nie yj
00:55:36:Mac? Ty tutaj?|- Gdzie idziesz?
00:55:39:Id na postj takswek.|Jestem godna, chodmy do domu
00:55:44:Mambo ma dzie wolny.|Chodmy do stowki na lotnisku...
00:55:47:Zjemy pier z kurczaka. Chod
00:56:01:Hello?
00:56:02:Jest wczeniej? Dobrze,|Jad na lotnisko
00:56:06:Mambo, nie gotuj dla mnie. Wychodz
00:56:37:Mog co powiedzie?|- Mw
00:56:40:Myl, e musiaem robi dobre rzeczy|w poprzednim yciu
00:56:45:To dlatego mog teraz spdza czas z tob
00:56:49:Kochanie, naprawd mi schlebiasz.|- W ty jest problem
00:56:53:Jeli tylko mgbym wynaj moje serce!|Ale ty mylisz, e ja wci kami
00:56:57:Cze Mac!
00:56:59:Szukaem ci. Miaem|nadziej, e przyjedziesz po mnie
00:57:05:Przytul si
00:57:06:Odejd i usid tam, jestemy zajci.|- Cze
00:57:08:Cze. Jestem Pooja.|- Jestemy najlepszymi przyjacimi
00:57:11:Oddalibymy ycie dla siebie
00:57:14:Nie tacy dobrzy, OK!|Odczep si i sid tam
00:57:17:Dlaczego tak mwisz?|- Docz do nas
00:57:20:Cze
00:57:25:Zawsze razem pracujemy. Zdobyem|International photography award
00:57:30:Wtedy pojechaem do Ameryki...|- To moja narzeczona
00:57:33:Narzeczona?|- Tak
00:57:35:Jeeli nie masz nic przeciwko, chcielibymy|porozmawia na osobnoci
00:57:38:Znajd inny stolik, prosz.
00:57:40:Ty i ja nie mamy przed sob sekretw.|Ona nie bdzie miaa nic przeciw temu
00:57:44:Ona zna nasz przyja.|- Taki gupek, widzisz
00:57:53:Powinnam zgosi si do mojego biura.|- OK
00:57:56:Bo im powiedziaam, e jad do domu.|- OK, kochanie. Pa
00:58:00:Gdzie znalaze tak dziewczyn?|- Wystarczy by takim przystojniakiem jak ja. Ty...
00:58:07:Co si stao?
00:58:08:Co si stao, Mac?
00:58:10:Co ty robisz tam na dole?
00:58:14:Zgubiem piercionek
00:58:16:Dlaczego jeste wczeniej?|-Powiedziaam ci o zmianach w rozkadach
00:58:20:Wezwali mnie wczeniej. Odlot ma by|trzy godziny wczeniej
00:58:23:Cze! Jestem Shyam z Ameryki.|- Cze! A ja Sweaty.
00:58:28:To jest moja...|- Narzeczona?
00:58:30:Tak.|- Skd wiesz?
00:58:32:Jestemy przyjacimi z dziecistwa.|Znamy swoje gusta
00:58:36:Dlaczego nie usidziesz?|- Rusz si
00:58:39:Tam... tam, kochanie.|- OK
00:58:43:Tutaj
00:58:45:Czy to jest ten Shyam,|z ktrym jade niadanie...?
00:58:48:Tak... niadanie... to on
00:58:51:Kiedy wracasz?|- Nie wiem
00:58:53:Nowy plan, nowy ukad.|Bd wiedzie , gdy wrc
00:58:57:Jestem spniona, musz lecie
00:59:02:Pa, Mac.|- Pa, uwaaj na siebie.
00:59:07:Ty jeste naprawd szczciarzem.|Mylaem, e wszystko zaley od szczcia
00:59:11:Ale to jest niemoliwe!|Jeste szczciarzem
00:59:14:Uwierz...|- Mac, wyjedam
00:59:17:Czas na mj lot.|Kocham ci, kochanie
00:59:21:OK. Pa. Pa. - Uwaaj na siebie.|- Trzymaj si.
00:59:28:Mylisz, e gdzie idziesz?|- Niewiarygodna struktura
00:59:31:Mog doda do niej pikanterii
00:59:34:To moja sprawa. We mnie do swojego domu
00:59:38:Zajmiemy si p tuzinem dziewczyn.|Jestemy brami, mimo wszystko
00:59:42:Zostaw. Nie dotykaj mnie.|- Wic?
00:59:46:Mroon kaw
00:59:48:winia! Oszukiwae dla tej nagrody.|Wtedy o mnie zapomniae
00:59:55:Awansowae i poleciae do Ameryki, sam
00:59:59:Bye lepy, nie?|Zadecydowaem, e to koniec naszej przyjani
01:00:04:Twoim sposobem, zrobiem to samo
01:00:06:Przepraszam! Rachunek. Kawa oddzielnie
01:00:12:Suchaj...suchaj...
01:00:15:Przyjacielu...
01:00:16:Niech ci cholera!
01:00:39:Kiedy przyjechae?
01:00:41:Wyjani pniej.|Najpierw powiedz, gdzie jest Mac
01:00:46:Jego ycie si kompletnie zmienio.|Jest teraz facetem o wysokich aspiracjach!
01:00:50:Ma drogie mieszkanie,|delikatne, drogie meble...
01:00:54:Trzy gorce kobiety na skinienie. Taki blichtr!
01:00:57:Tak zmieniy si dla niego czasy!|- Szczciarz!
01:01:01:Wic zabierz mnie do niego. Dlaczego nie?
01:01:03:Nie spotkae go jeszcze?|- Jak mogem?
01:01:05:nadal nie wiem gdzie mieszka.|- Id do biura i spotkaj si z nim
01:01:08:Ale jak mog i do jego biura w tym stanie?
01:01:10:Dopiero co przyjechaem z Ameryki
01:01:11:Suchaj, Babban. Mac jest moim kumplem
01:01:14:Nawet jeli jestem dzi jego szefem,|on by kiedy moim!
01:01:17:Patrz, mam rzeczy dla niego z Ameryki
01:01:19:Nie mog spa w nocy,|zastanawiam si jak mgbym
01:01:22:Przesta si o niego martwi!|On jest w porzdku gdziekolwiek jest
01:01:26:ze mn, Babban. Mam te co dla ciebie
01:01:29:Nie, kamiesz.|- Kami?
01:01:32:Przywiozem trzy butelki angielskiego likieru!
01:01:35:A co ja zrobi z pustymi butelkami?|To musi mie alkohol!
01:01:37:Puste butelki? To s zapiecztowane butelki...|pene likieru!
01:01:40:Naprawd? Spjrzmy!
01:01:42:Tak naprawd, to jest pod wszystkimi rzeczami.
01:01:44:Dam ci to w mieszkaniu Maca
01:01:46:To znaczy?|- O tak. I jak fors te
01:01:51:Dobrze, jedmy.|- OK
01:02:01:Mw!
01:02:09:Kim jest ten szalony pies?
01:02:11:Wujku Mambo...|- To moje imi! Kim on jest?
01:02:14:Kim on jest?|- Wujek Mambo!
01:02:16:Gospodarz domu!
01:02:19:Wic jeste wujkiem Mambo...?
01:02:24:Jeste taki jak opisa ci w maliu.|Nic si nie zmienie
01:02:27:Ten sam nos,|oczy, ubranie i bielizna!
01:02:30:Zmieniam bielizn codzienni!|Kim jest ten diabe?
01:02:32:Wujku, to jest Shyam.|Wszyscy mwi do niego Sam
01:02:36:Przyjaciel Maca. Dopiero co przyjecha z Ameryki
01:02:38:To dlatego przyjechae z torb i bagaami?|- Nic nie powiedzia?
01:02:41:Kto?|- Kumpel. e tu zostaj
01:02:45:Nie ma mowy... nie! Moja sofa...!
01:02:48:Zapomnia odebra mnie z lotniska
01:02:52:Byem zy... przepraszam!|- lepy jeste?
01:02:57:Widzisz co?|- No moe to pomyka
01:03:00:Byem zy, mylaem, e nie postawi|stopy w tym domu
01:03:04:Nie rozpakowae jeszcze.|Lepiej sobie pjd!
01:03:06:Jeli odejd, on wrci znowu do starej historii
01:03:09:On padnie mi do stp i bdzie paka...|Zapominalski idiota!
01:03:13:Bd ! On nigdy nie zapomina!
01:03:16:A ktry pokj mia ci odda?
01:03:21:Przecie  jeszcze si z nim nie spotkae.|- Tak, jeszcze go nie widziaem
01:03:26:Wiesz co? Daj mi adny pokj
01:03:29:adny? Chcesz go kupi?
01:03:31:Jeste onaty?|- Nie. Jeszcze nie
01:03:35:Ale szukam.|- Co moe by od tego gorsze?
01:03:41:Nie, nie ten. To jest azienka, on w niej pracuje
01:03:44:A tam jest azienka, w ktrej nie pracuje
01:03:47:Tylko pi w tej azience.|Po prostu relaks
01:03:50:Tyle pokoi!|To mieszkanie czy hotel?
01:03:52:Tyle pokoi to i tak za mao dla niego|- Wic gdzie mam zosta?
01:03:54:To jest pokj dla ciebie..|troch zbyt duy
01:03:57:OK. Moe by.|- Moe by?
01:03:59:Nie ma problemu!|- Cho za mn
01:04:08:Dalej... daj mi to.|- Co?
01:04:11:We sobie z kieszeni
01:04:17:Tylko 2 rupie...?|- Co? Tak duo?
01:04:21:Niewane. We.|-Brudny skpiec!
01:04:24:We sobie te 2 rupie.|Dam ci jeszcze 50 paise !
01:04:30:OK? Mwie, e masz co dla mnie z Ameryki!
01:04:33:Jest dla ciebie. Ale nie dam ci tego teraz
01:04:35:Dam ci to w odpowiednim czasie. - Naprawd?
01:04:39:A co jeli odpowiedni czas nie nadejdzie,|Powiem Macowi wszystko..
01:04:43:i zacznie si twj zy czas.|Pamitaj!
01:04:45:I suchaj! Jeli mog zreperowa samochd ktry si zepsu..
01:04:48:Mog te zepsu samochd!
01:05:21:Dzikuj.
01:05:23:Hello?|- Deepti
01:05:24:Deepti, suchaj... Nie mog przyjecha na lotnisko.|Jestem zajty
01:05:28:Jed prosto do domu, Bd tam
01:05:32:Kocham ci. Pa
01:05:59:Kim jeste? Jak miesz mnie caowa?
01:06:02:To mogo by by moje pytanie.|Ale nie jestem tak nieczuy jak ty
01:06:06:Nienawidz dugw. Zawsze spacam je w caoci
01:06:09:Zamknij si! Kim jeste?|I co robisz w moim domu?
01:06:11:To moje pytanie.|- To mj dom!
01:06:13:To dom mojego przyjaciela.|-Co?
01:06:17:MaKrand Deendayal Chatpatiya.|- Jeste przyjacielem MaKranda?
01:06:19:Tak. Teraz mi powiedz,|dlaczego to twj dom?
01:06:22:Jestem narzeczon Maca
01:06:25:Rozumiem. Wic to ty jeste t dziewczyn,|ktra ma wyj za Maca
01:06:29:Wic nie jeste zawstydzona, eby caowa|obcego czowieka?
01:06:32:Mylaam, e to Mac. A ty o tym wiesz!|Ale dlaczego ty to zrobie?
01:06:35:A ty nie wstydzisz si caowa dziewczyny,|ktrej nawet nie znasz?
01:06:40:Mylaem, e to Mac.|- Nawet gdy krzyczaam...?
01:06:43:Nie poznajesz gosu dziewczyny?|-Mylaem, e to Mac si tak mieje
01:06:48:Masz racj, wybacz
01:06:52:To by bd. A teraz kiedy si ju znamy,|dlaczego tego nie zrobimy?
01:06:55:Co...?
01:06:56:Dwa minusy daj plus
01:07:01:Jak mwi poeta, wczorajsza  pomyka,|jest dzisiaj kultur..
01:07:06:a jutro prawem.|- Naprawd mylae, e ja to Mac?
01:07:11:Jeli to prawda, wybaczam ci
01:07:20:Nawet jeli mi wybaczysz,|nie zapomn twojego dotyku
01:07:27:Jestem bogatym kawalerem
01:07:30:Ale ja nigdy bym wiadomie nie spojrza|na dziewczyn
01:07:34:Wic?|- Kocham ci
01:07:38:Jestem zarczona. Rozumiesz?
01:07:42:Moje uczucia...
01:07:51:Wanie jej mwiem, jak bardzo Mac j kocha
01:07:57:Mwisz jej , e j kochasz, wic ona bdzie wiedzie,|jak Mac j kocha. Jasne
01:08:04:To znaczy, Mac prosiem, eby jej powiedzie...
01:08:08:jak bardzo j kocha...|- Starczy. Nie prbuj dalej
01:08:15:Wujku...
01:08:16:Nie jestem niczyim wujkiem!|- Dupek!
01:08:19:Co...?|- Ten kto nazywa ci wujkiem jest dupkiem
01:08:21:jaki styl, jaka osobowo...|W jakim moesz by wieku?
01:08:24:Trzydzieci pi? Trzydzieci...?
01:08:28:Troch wicej
01:08:31:Ale jeli policzymy wszystkie wakacje,|okae si , e to duo
01:08:37:Jeste mody
01:08:40:Nie musisz mwi Macowi|o tym wszystkim co widziae i syszae
01:08:44:Zapomnij o Mac, nawet nie mwi|mu wszystkiego...
01:08:46:...o ty co si tutaj dzieje. Spokojnie
01:08:49:Dzikuj, wujku.|- Dupek! Jeste dupkiem
01:08:52:Nazwae mnie wujkiem
01:08:54:Osio
01:08:57:Natrt!|- Tu jeste, mj przyjacielu!
01:09:01:Gdzie bye? Miae na nas czeka
01:09:03:Rce z dala! Jeste szalony?|- Powiedz mi, prosz
01:09:07:Powiedz co? Rce z daleka!
01:09:10:Widzisz jego styl? Kocha mnie bardzo
01:09:13:Jak mio? Zrobie cokolwiek dobrego|dla mnie?
01:09:18:Dlaczego musisz ukrywa to przed wujkiem?|On wie wszystko
01:09:21:Znam ci dobrze! Nienawidz ci
01:09:24:Rce z dala! Wyjd std
01:09:26:Wyjd std! Wynocha
01:09:29:Niewane co powiesz, i tak moja mio|do ciebie wci ronie
01:09:34:I mi te ronie.|Ale nie mio
01:09:37:Wyjd std, albo...|- Albo co?
01:09:40:P moj rk albo zami ci szczk
01:09:43:Co to?|- Moje policzki
01:09:46:Co z moimi policzkami?
01:09:51:Krew.|- Jak to?
01:09:54:Rano si goliem,|zaciem si i krwawi
01:09:58:Rano!|I nadal krwawisz?
01:10:01:Nie uye kremu po goleniu?
01:10:03:A co to diaba jest? -|Ja zatamowaem krwawienie po tym jak si zaciem
01:10:07:Dlaczego twoja krew pachnie?|- Wielu dobrych ludzi ma pachnc krew
01:10:12:Koniec gadania! Wynocha
01:10:15:Gdzie telefon?
01:10:22:Jest Deepti?
01:10:27:Gdzie jest telefon?
01:10:33:Czy Deepti ju przysza?
01:10:40:Tu Anjali .|- Anjali, jaka?
01:10:42:Co...?
01:10:43:Co u ciebie?|- Zapomniae o mnie
01:10:48:Nie jestem gupi, eby o tobie zapomnie. -|Powiedz mi jaki dzie dzisiaj mamy?
01:10:52:Dzi? Dzi...?
01:10:55:Niedziela.|- Nie pytam ciebie, winio?
01:10:58:Niedziela!
01:10:59:Wiem, e niedziela.|Ale co niezwykego?
01:11:03:Co specjalnego...dzi...?
01:11:05:Urodziny Gandhiego?|- Nie! Moje urodziny
01:11:11:I o tym zapomniae! Nigdy nie pamitasz|o moich urodzinach, Mac
01:11:15:Nie pacz. Wiedziaem!|Wszystkiego najlepszego
01:11:21:Wic dlaczego nie przyjechae si ze mn spotka?|- Widzisz, byem zajty
01:11:25:Nie mogem przyjecha. Wiesz, musiaem|jecha na lotnisko
01:11:30:Lotnisko? Po co jechae na lotnisko?|Czy dzi nie jest niedziela?
01:11:34:Tak, dzi jest niedziela i twoje urodziny
01:11:37:Wszystkie sklepy s zamknite, tylko sklepy|wolnocowe s czynne
01:11:40:Poszedem tam, eby kupi pikny,|i godny ciebie prezent
01:11:44:Ja... cholera!|- Co si stao?
01:11:47:Oddzwoni! -Co si stao, Mac?|Kaszlesz
01:11:54:Kto to by?|- To by...
01:11:58:Co si stao z twoim gosem?|- Bl garda
01:12:01:Niewane, nam dobre wieci dla ciebie.|- Co?
01:12:03:Zmieni si plan moich lotw.|- Kiedy?
01:12:06:Masz bl garda!|- Ju dobrze. Kiedy?
01:12:10:Od lotu o 7:30 jutro.
01:12:12:To znaczy, e wracasz 3 godziny wczeniej?
01:12:14:To znaczy, e bdziemy ze sob 3 godziny duej
01:12:18:Powiedz mi co. Tylko twoje linie zmieniy|rozkad lotw? Czy wszystkie?
01:12:22:Wszystkie.|- Dziki bogu, jestem uratowany
01:12:27:Uratowany? Od czego?
01:12:29:Co?|- Powiedziae, e jeste uratowany
01:12:31:Kiedy tak powiedziaem?|- Dopiero co
01:12:34:Nie kochanie, nic takiego nie powiedziaem.|- Powiedziae! Powiedziae! Zrobie to!
01:12:37:Dlaczego miaem powiedzie, e jestem uratowany?|-Powiedziae. Te syszaem
01:12:40:Syszae?|- Jeste szalony?
01:12:43:Przysigam, nie powiedziaem.|Ten facet jest szalony
01:12:46:Kiedy tak powiedziaem? Nie lubi twojej gby!|Zabije ci
01:12:50:Ogol ci gow!
01:12:51:Kim jest Sweety?
01:12:53:Sweety? Kto? Skd? Jaka?
01:12:58:Sweety Nair! Ten list jest na ni adresowany
01:13:01:Chc wiedzie, kim ona jest.|- Na mj adres?
01:13:04:Tak, twj adres.|- Ty nie jeste Sweety Nair?
01:13:09:Dlaczego list do kogo innego znalaz si tutaj?
01:13:11:Spjrz! Co?|-Nic
01:13:14:To twj adres. Sweety Nair,|13 pitro, mieszkanie numer 1...
01:13:17:Balla Vista, port Louis, Mauritius.|- Nie wiem, kim ona jest
01:13:20:Zapomniaem ci o tym powiedzie.|- Kim jest Sweety Nair?
01:13:24:Zy adres. To przyszo wczeniej.|To do faceta z dou
01:13:28:Urmila modsza siostra Kokila...
01:13:32:jej syn to Bakul. Wujek  BaKula...
01:13:36:oeni si z Rasil... to szwagierka siostry
01:13:44:Listonosz zapuka do drzwi
01:13:50:daem mu szklank wody, poprosi mnie,|ebym odda ten list
01:13:53:Powiedziaem, e oddam. Widzisz,|to jest crka... Sweety
01:14:14:Cholerny dzie
01:14:16:To takie enujce. Moja narzeczona|podejrzewa mnie
01:14:22:Sweety Nair! Wiem kim ona jest ?
01:14:25:12 letnia dziewczynka.|Bawia si na moich kolanach
01:14:31:Tak mi przykro...
01:14:34:Chod tu.|- Nie rb tak wicej.
01:14:38:Jestem taki szczliwy , e wrcia.
01:14:45:Ta skamieniao wszystko zrujnowaa
01:15:02:Jakie s twoje zamiary?|Bye Muslimem...
01:15:05:Jeli by to przeczyta mgby|mie cztery ony
01:15:08:A co oferuje prawo  Hindusowi?
01:15:11:Nie on. Narzeczonych
01:15:15:Czy ty wiesz co sobie myl te narzeczone?
01:15:18:Narzeczona jest udogodnieniem dajcym wszystko,|co daje ona
01:15:24:Oprcz koszmarw
01:15:30:Dbaj o kobiety, a znajdziesz si w niezwykym upojeniu
01:15:37:Co ty jeszcze tu robisz?
01:15:39:Nie prosiem ci, eby wyszed?|Wychlae mj likier, nacigaczu
01:15:42:Wynocha.|- Jak bdziesz si zajmowa trzema kobietami?
01:15:46:Jak mgbym zostawi ciebie samego|w tym baaganie, przyjacielu?
01:15:49:Nie potrzebuj pomocy. Radz sobie sam|od dziecistwa
01:15:52:Naprawd si o ciebie martwi.|- We rce!
01:15:55:Ty si nie martwisz! Ty jeste zazdrosny
01:16:00:Wynocha!|-Gdzie mam i?
01:16:02:Kiedy mnie wyrzucie!|- Nie ma kranu w azience
01:16:05:Dach rozbity, rury nie dziaaj.|Mona naprawi
01:16:08:Wyprowadz si gdy wszystko naprawi.|Obiecuj. Prosz
01:16:14:Obiecujesz?|- Obiecuj
01:16:21:Co si stao?
01:16:26:Traktujesz mnie jak obcego,|to boli, przyjacielu
01:16:30:Ale kole, nigdy nie znajdziesz przyjaciela|takiego jak ja
01:16:37:Przybij pitk za to
01:17:30:Twoje oczy|jak garam masala.
01:17:32:Twoje sowa|jak garam masala.
01:17:34:Twoje ciao|jak garam masala.
01:17:36:Twoje myli|jak garam masala.
01:17:38:Moje serce bije szybciej...
01:17:41:bo magi roztaczasz sw.
01:17:43:
01:17:45:Usta twe|smakuj jak wino!
01:17:47:
01:17:50:Jeste jak garam masala!
01:17:52:
01:17:54:Usta twe|smakuj jak wino!
01:17:56:
01:18:09:Nie mog swych oczu|oderwa od ciebie.
01:18:14:Widok twj sprawia,|e zaraz szaleje.
01:18:22:Nie mog swych oczu|oderwa od ciebie.
01:18:27:Widok twj sprawia,|e zaraz szaleje.
01:18:31:Twoja cera|jak garam masala.
01:18:33:Twoja uroda|jak garam masala.
01:18:35:Twoje pragnienia|jak garam masala.
01:18:38:Twoja mio|jak garam masala.
01:18:40:Moje serce bije szybciej...
01:18:42:bo magi roztaczasz sw.
01:18:44:
01:18:46:Usta twe|smakuj jak wino!
01:18:48:
01:18:51:Jeste jak garam masala!
01:18:53:
01:19:06:Twj zniewalajcy urok|i modo sprawiaj, e
01:19:10:przez jedn noc bdziesz|krlow mych snw.
01:19:19:Twj zniewalajcy urok|i modo sprawiaj, e
01:19:23:przez jedn noc bdziesz|krlow mych snw.
01:19:28:Twoja mio|jak garam masala.
01:19:30:Twoje pikno|jak garam masala.
01:19:32:Twoje serce|jak garam masala.
01:19:34:I twoje ciao te!
01:19:36:Moje serce bije szybciej...
01:19:38:bo magi roztaczasz sw.
01:19:40:
01:19:43:Usta twe|smakuj jak wino!
01:19:45:
01:19:47:Jeste jak garam masala!
01:19:49:
01:19:58:Twoje oczy|/ garam masala.
01:20:00:Twoje sowa|/garam masala.
01:20:03:Twoje ciao|/ garam masala.
01:20:05:Twoje myli|/ garam masala.
01:20:07:Moje serce bije szybciej...
01:20:09:bo magi roztaczasz sw.
01:20:11:
01:20:14:Usta twe|smakuj jak wino!
01:20:16:
01:20:29:Do diaba z tym! Lokalne jest lepsze|ni te importowane
01:20:34:Wszystko jedno, pogadajmy o interesach
01:20:36:Babban, powiedz mi co. Prawdziwych przyjaci|poznajemy w biedzie
01:20:40:Przesta bredzi i mw na temat
01:20:46:Wyobra sobie mnie w tym domu|zamiast Maca
01:20:49:Jak to moliwe?|- Tylko sobie wyobra
01:20:53:Dobrze, jest.|- Bior dziewczyny
01:20:56:Co...?|- Tylko sobie wyobra
01:21:00:Ju. Co jeszcze?|- Teraz wyobra sobie e
01:21:02:Pac wicej ni paci ci Mac
01:21:06:To naprawd fantazja.|- Tylko sobie wyobra
01:21:11:Tylko wyobra? Jest
01:21:14:Moesz zrobi dla mnie to co robisz dla niego?
01:21:17:Mam ci!
01:21:20:Wic chcesz zniszczy cay ukad?|- Oh nie
01:21:23:Przypumy, e si przenosi.|Ukad z paniami, ktry stworzy...
01:21:26:z takim trudem, bdzie musia si rozpa,|widzisz
01:21:32:Cholera, jeste moim najlepszym przyjacielem !
01:21:35:Nie potrzebuje wroga jeli ma takiego|przyjaciela jak ty. Starczy
01:21:42:Suchaj... Jeli bd mia codziennie moj|dawk likieru...
01:21:45:nie bdziesz si musia mn martwi.|- Obiecujesz?
01:21:48:Obiecuj
01:21:51:Stoi!|- Minutk
01:21:55:Najpierw, powiedz mi, kto da mu te|pikne mieszkanie?
01:22:05:Pienidze nie s problemem.|Przeniesienie Maca to wszystko co chc
01:22:10:Jeli to moliwe, na granic|Indyjsko-Pakistask
01:22:13:Z kim o tym rozmawiam?|- Nienawidz si chwali
01:22:18:Mam znajomoci.|Moje sowo znaczy wicej ni szefa
01:22:24:Wiesz o tym bardzo dobrze.|Masz kas
01:22:28:Jeste najlepsz osob od takich machlojek.|To wida na twojej twarzy
01:22:33:Nie martw si o pienidze.|Rb co do ciebie naley
01:22:35:Zapomnij o robocie , daj kas.|- Bdzie
01:22:39:Obiecujesz?|- Obiecuj
01:22:48:Hello Maggie... pocz mnie z Macem.
01:22:53:Twj wrg przekupuje mnie, eby ci zdemaskowa
01:22:57:On chciaby zosta ktrego dnia|kapitanem twoich Trzech
01:23:02:Dobrze. Nie spuszczaj go z oczu.|- Spjrz take na moj kiesze
01:23:06:Robi to dla pienidzy. Wiesz o tym?
01:23:09:Dziwne. Ludzie si rozczaj przy temacie pienidzy
01:23:20:Nie
01:23:23:Nie... Szkocka?
01:23:27:Nie.|-Wyobra sobie, e to lek
01:23:31:Lek, tak
01:23:37:z wod?|- Tak
01:23:38:Dobrze
01:23:41:Powiedz mi co
01:23:44:O ktrej godzinie wstajesz?|O szstej? Pitej? Czwartej?
01:23:48:O czwartej.|- Czwartej?
01:23:52:Jeste na nogach tak dugo.|Potrzebujesz odpocz, tak?
01:23:57:Dlaczego miabym odpoczywa?|Mam pacone za prac
01:24:01:Musz pracowa. Mj ojciec by w wojsku.|Mam wpojon dyscyplin
01:24:11:Nawet w tym wieku, on wali w ciebie jak w dupka
01:24:14:Jak on za to paci?
01:24:19:Masz racj, ale nie bierz tego na powanie
01:24:23:To jest art.|- I w tym problem
01:24:26:Na jego miejscu, zapaci bym ci wicej|i miabym wicej dla ciebie szacunku
01:24:40:Cholera! Jeste tu, eby mnie zniszczy!
01:24:42:Porbi ci na kawaki!|Powiesz go !
01:24:45:Nie mieszaj si, stara skamieniaoci
01:24:48:Czekaj, nie odchod!|Ju nie yjesz, Shyam!
01:24:55:Chcesz mnie kopn i zostawi, eh?
01:24:57:Co robisz?|- Niech ci diabli!
01:25:00:Twj plan to zdoby moj narzeczon?|Cholerny rozpustnik
01:25:04:Intrygant?
01:25:13:Wynocha std ze swoimi rzeczami!
01:25:16:Pakuj rzeczy i wynocha!
01:25:18:Prosz nie!
01:25:19:Pomyl jeszcze raz!|- Mylaem! Wynocha
01:25:23:To ostateczna decyzja?|- Ostateczna
01:25:28:Wynocha!|- Do widzenia
01:25:32:Jak ma na imi...? PadgaonKar
01:25:35:Mgbym  mie mieszkanie takie jak to.|- Co?
01:25:38:Nic
01:25:43:Jaki jest jego adres? Budynek numer|3, cytadela Tulipa,  Trasa Grobe ... tak!
01:25:50:Co? Co powiedziae?|- Nic. Te potrzebuj mieszkania
01:25:56:Jak si nazywa...?|- PadgaonKar
01:25:58:Tak. PadgaonKar. Jeli potrzebujesz mieszkania|takiego jak to...
01:26:02:Postaw swoje rzeczy!|Nie jeste przecie sierot
01:26:05:Nie powiniene opowiada obcym|o ktni w rodzinie
01:26:08:Potrzebuje z nim porozmawia.|- Czy jeste jego partnerem|w interesach? Gupi
01:26:15:Zostaw mnie!
01:26:17:Mama mwi, e nigdy nie cofniesz si|po swoich krokach
01:26:20:Ale cofajc si dla przyjaciela, udowadniasz przyja|- tak mwi tata
01:26:25:Jeli spdzamy zbyt duo czasu ze sob...
01:26:27:moglibymy si zabi.|- Mog ci waln?
01:26:30:Ty moesz... prosz.|Czy si skar?
01:26:37:Tylko pamitaj. Nigdy nie znajdziesz|prawdziwego przyjaciela|takiego jak ja
01:26:45:Naprawd?|- Naprawd
01:26:48:Przybij pitk
01:26:53:Co mylisz  Blue Label z tej okazji?|- Nie mam Blue Label
01:26:58:Jest tam. Widziaem j tam
01:27:00:winia! Cholerny plotkarz
01:27:04:Odchodz. Pa
01:27:07:Gdzie odchodzisz?|Wanie skoczylimy si kci
01:27:10:Nie wytrzymam tego duej. Odchodz!|- Czy ci co powiedziaem?
01:27:15:Jeste dla mnie jak ojciec.|- Tata? winia, stara skamieniao, stary grzyb...
01:27:19:Tak chcesz mwi do swojego ojca?|- Kto jest panem tego domu?
01:27:24:W twarz
01:27:26:Ty jeste.|- Dobrze. A kto jest wini?
01:27:30:A kto jest tu wini?|- Kogo nazywasz wini?
01:27:32:Kogo?|- To brat ony
01:27:35:To rodzina. Jest tak jak w rodzinie
01:27:40:Kochamy ci. Mylae, e ci przeklinaem?
01:27:44:Ale gupio
01:27:47:Przed chwil, on mnie uderzy.. czy si skaryem?
01:27:51:Nie, bo go kocham.|Takie rzeczy si dziej wrd przyjaci
01:27:56:Zrb drinka Blue|Label dla wujka, szybko
01:28:00:Ja nie pij.|- Dlaczego? Powiniene
01:28:03:Zrb go!|- Jasne
01:28:05:Chodmy
01:28:11:Szybko
01:28:15:Pospiesz si!
01:28:17:Na zdrowie!
01:28:41:Moje serce,|niezmierzonym oceanem jest.
01:28:46:W nim caa pogrysz si.
01:28:51:Moje serce,|niezmierzonym oceanem jest.
01:28:56:Wszystko czego pragniesz...| Moesz mie...
01:29:01:Wszystko,|czego pragn to...
01:29:03:by chwile te|mogy wiecznie trwa.
01:29:06:Moja mioci...|Moja mioci...
01:29:08:Moja mioci...
01:29:13:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:29:16:
01:29:18:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:29:21:
01:29:23:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:29:26:
01:29:28:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:29:31:
01:29:55:Rozmarzone oczy...|Przypieszone oddechy...
01:30:00:Z kad chwil |mio rozpala nas.
01:30:05:W namitnoci podania...|Zmysowym spojrzeniu...
01:30:10:Obietnic wiele kryje si.
01:30:15:W gbi moich pragnie...
01:30:17:jak sptana jestem.
01:30:20:Moja mioci...|Moja mioci...
01:30:22:Moja mioci...
01:30:27:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:30:30:
01:30:32:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:30:35:Moje serce,|niezmierzonym oceanem jest.
01:30:40:W nim caa pogrysz si.
01:31:02:Podanie niczym pomie|rozpala si w nas.
01:31:07:Mio jak woda|ugasi je, najdrosza!
01:31:11:Moja mio nieokieznana|niczym fale morskie jest.
01:31:17:Wysuchaj mnie|i uwierz mi.
01:31:22:Zanurzona w tych pragnieniach...
01:31:24:w ramionach twoich pozosta chc.
01:31:27:Moja mioci...|Moja mioci...
01:31:29:Moja mioci...
01:31:34:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:31:37:
01:31:39:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:31:42:Moje serce,|niezmierzonym oceanem jest.
01:31:47:Wszystko czego pragniesz...|Moesz mie...
01:31:51:Wszystko,|czego pragn to...
01:31:54:by chwile te|mogy wiecznie trwa.
01:31:56:Moja mioci...|Moja mioci...
01:31:59:Moja mioci...
01:32:04:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:32:07:
01:32:09:Serce zanurzyo,|serce zanurzyo si!
01:32:22:Bracie MaKrand!
01:32:25:Tak, wanie tak
01:32:30:Jeste skoczony!|- Co si stao?
01:32:33:Twoja narzeczona wraca jak zepsuta mucha
01:32:36:Wyglda na to, e jest z twoim krewnym.|- Paskudna gba? Jak wyssane mango?
01:32:40:To mj wujek
01:32:43:Co si stao, Mac?|- Pooja, ubieraj si szybciutko
01:32:45:Zaraz przyjdzie tu mj wujek,|Strasznie si jego boj
01:32:47:Jest dla mnie jak ojciec.|Przychodzi ci pozna
01:32:49:Przygotuj si szybciutko.|-Jasne
01:32:51:Suchaj... nie mw nic pierwsza.|Suchaj co ja mwi!
01:32:54:Bdzie z nim dziewczyna...|jest dla mnie jak siostra
01:32:57:Zrozumiaa, OK?|- Dlaczego miaabym nie zrozumie?
01:33:00:To tylko dla informacji, OK? Wic... pospiesz si
01:33:04:Chod! Szybko!
01:33:08:Moje uszanowanie, wujku
01:33:10:Dlaczego nie zadzwonie,|Wyszedbym po ciebie
01:33:12:Ktrym lotem przyleciae?|- Od jednych wiate...
01:33:15:do drugich, potrzebuj lecie?|- Mwiem ci!
01:33:17:Mj wujek nigdy nie daje prostej odpowiedzi!
01:33:20:Wujku, to mj przyjaciel, Shyam.|Shyam, to mj wujek. Powiedz dzie dobry,|synu
01:33:25:To mieszkanie, wujku...jest mojego przyjaciela,|nie wynajmowane
01:33:29:A ten chopak...|- Babban
01:33:31:Babban. To mj kierowca.|- Kierowca? A kiedy kupie samochd?
01:33:35:Waciwie, samochd, ktry mam,|nie jest kupiony
01:33:38:Firma, w ktrej pracuj daa mi go.|- Bardzo dobra firma!
01:33:42:Bardzo dobra firma. Prosz wejd, wujku.|Prosz
01:33:46:Witam, wujku
01:33:48:Musisz si zastanawia, co ja waciwie tutaj robi.|Mj przyjaciel..
01:33:51:Kto? - Facet w czerwonej koszulce,|dugie wosy
01:33:55:Shyam. Jego siostra ma guza mzgu.|Teraz, ona mogaby...
01:33:57:Nie traktuj jej tak!
01:34:02:Mwiem! Mj wujek nigdy nie daje|prostej odpowiedzi!
01:34:06:Ostatnim razem to by art,|umiaem si!
01:34:13:Wujku, tego za wiele.|- Zamknij si!
01:34:16:Co ja takiego powiedziaem, e si tak miejecie?
01:34:20:Naprawd chcesz wiedzie?|- Tak!
01:34:22:Wiesz co, wujku? Oni nigdy si nie miej w tym domu..|tylko pacz
01:34:29:Jego siostra miota si midzy yciem, a mierci
01:34:33:W kadej chwili, ona moe... Mylisz dlaczego przesiaduj|tu cae dnie?
01:34:38:Daj mojemu przyjacielowi moralne wsparcie
01:34:45:Co si tu dzieje?
01:34:47:Ona ma teraz bardzo cikie dni.|Idzie ladami swoich przodkw
01:34:50:Potrzebuje szacunku od ciebie.
01:34:53:Dobrze wyglda,|nie wydaje mi si...
01:34:55:Pulchniutko dziewczynko z Punjabi , widzisz!|- Czy kto mnie woa?
01:34:59:Tak... zrb herbaty
01:35:01:Zgadnij kto to...?|- Jedn herbat
01:35:06:To mj wujek!
01:35:08:Przyszedem, eby zada ci jedno pytanie.
01:35:10:Czy mylisz powanie o lubie?
01:35:13:Oczywicie. - Dobrze,|wic zaczynam przygotowania
01:35:17:Jeli kto ma co do powiedzenia...|niech mwi teraz. Mam racj?
01:35:21:Nie mam nic do powiedzenia.|Zrb jak sobie yczysz
01:35:25:Wszystko jest przygotowane!|Przygotujmy si do lubu
01:35:29:My jestemy gotowi!|- Jacy my?
01:35:31:Wszyscy jestemy!|- Tak
01:35:34:Szczliwa?|- Tak
01:35:37:Dobrze. Wic wychodz
01:35:39:Nie napijesz si herbaty zanim wyjdziesz.|- Czy postrada zmysy?
01:35:42:Herbata dla wujka? Wujek w czasie...
01:35:44:...przyjcia weselnego bdzie pi szampana!
01:35:58:Nie martw si, moje dziecko.|Wszystko bdzie dobrze
01:36:04:Wszystko bdzie dobrze!|Odprowad go...
01:36:09:Moje uszanowanie, wujku!
01:36:12:Jak ci si podobao?|- Mac kochanie!
01:36:16:Tdy, wujku... prosz.
01:36:19:Podwioz pana samochodem firmowym
01:36:21:Wezm takswk!|- Nie, nie takswk!
01:36:23:Wpadniesz jak liwka w kompot, sir!|- Nie dotykaj mnie!
01:36:26:Jeli mogem przyj, mog te wyj|na wasnych nogach! Nie potrzebuj pomocy!
01:36:29:Ale to ja potrzebuj pomocy, sir.|-Nie chc ! Nie!
01:36:32:Pomyl, sir... sir! -|Przesta czepia si mojego rozumu! Imbecyl!
01:36:41:A skd ona si tu wzia?
01:36:42:Wracaj do samochodu,|nikogo nie ma w domu!
01:36:44:aden problem. - Bdzie problem gdy wejdziesz|na gr!
01:36:46:Co?|- Zamknite drzwi!
01:36:49:mam klucze.|- Ale nie moesz... suchaj!
01:36:54:Ale tam s rne zamknicia!|Suchaj mnie!
01:36:56:On nie mgby tego zrozumie!
01:37:16:Jak otworzysz drzwi jeli nigdy nie masz kluczy?
01:37:19:Jak tam wejdziesz jeli nikogo nie ma w domu?
01:37:21:Kiedy wracasz?|- Co...?
01:37:23:Ona idzie popeni samobjstwo.|eby skoczy swoje ycie... ona nie wrci
01:37:26:Co on chce od ciebie?|Co go tak przypilio!
01:37:31:Suchaj mnie!|- Zamknij si!
01:37:36:Mgby si od nas odczepi!|Zejdmy po schodach... chod
01:37:45:Poszed do sklepu misnego!
01:37:53:Co si stao?|- Widziaem...?
01:37:55:Co widziae?
01:37:58:Nic nie widziae?|- Co miaem widzie, Kiddo?
01:38:01:Co?
01:38:04:Przyprowad samochd, jeszcze tu jeste...|teraz, rusz si
01:38:12:Hej... Hello.
01:38:16:Cze!
01:38:18:Masz dzisiaj dzie wolny?|- Tak, dzie wolny
01:38:21:Wspaniale, czy nie?|Mj rozkad lotw si zmieni
01:38:24:Mog teraz wrci wczeniej do domu.|- Pewnie, ale to jest problem dla innych
01:38:28:Jak...?|- To zmienia te ich rozkad
01:38:31:Jaki rozkad? To jest robione dla wygody pasaerw
01:38:33:Oni kochaj zmiany.|- Moe
01:38:36:Ale ja znam ludzi,|ktrzy bd mieli z tym problemy
01:38:38:Na przykad kto?|- Mj przyjaciel
01:38:42:Dlaczego?
01:38:43:Wczeniejszy rozkad by w sam raz dla niego
01:38:46:Linie lotnicze nie mog|wszystkich uszczliwi
01:38:50:Co si stao?
01:38:52:Co jest...?|- Nie wiem
01:38:55:To zdarzyo si wczeniej tylko raz|podczas lotu
01:38:57:Jeli by chciaa, mgbym...|- Co?
01:39:00:Nic... zapomnij.|- Co mgby, Sam?
01:39:04:Mogaby mnie nie zrozumie jeli bym|co powiedzia, bdziesz...?
01:39:10:Co?|- le mnie zrozumiesz
01:39:13:Nieprawda!|- Jeste pewna?
01:39:18:Mj tata by ekspertem w wyrywaniu ng
01:39:22:Co? By bandyt?|- Nie! Masayst
01:39:26:agodzi bl poprzez wyciganie ng
01:39:28:Moje palce maj t sama magi.|Zechcesz, ebym popracowa nad tob?
01:39:32:Zrb co trzeba, Sam.|Tylko zatrzymaj ten bl
01:39:34:Id tam, przebierz si i po si.|Wezm jak oliwk!
01:39:42:Co si dzieje...?|Zanie ci?
01:39:49:Znikno!|- Jak to znikno?
01:39:50:Bl znikn.|- Znikn...? Niemoliwe!
01:39:54:Zrb tak!
01:39:57:Zrb tak!
01:40:00:Sprbuj tak!
01:40:03:Jak bl mg przej tak atwo?|- Przeszed
01:40:16:Tylko dlaczego tak nienawidz|nawrotu zdrowia!
01:40:21:Mac,to Deepti.|- Jaka Deepti ?
01:40:26:Z lotniska.|- Lotnisko...? O tak!
01:40:28:Zosta tam. Zaraz bd
01:40:32:Sir, tam jest wyjcie.|- Oh, cholera ta pami!
01:40:44:Uderzye mnie...?!|- Pu mj konierz!
01:40:51:Popchne mnie...?|- No dalej... uderz mnie
01:40:57:Lot z Singapuru lduje!
01:41:00:To nie jego czas
01:41:02:Lot z Singapuru lduje,|Lot z  Bangkoku ju wyldowa!
01:41:06:To jak zarzdzanie lotniskiem...|- On nie rozumie...
01:41:12:Spjrz, on wci tam stoi.
01:41:16:Sam, kiedy przyjechae?|- Jestem tu ju do dugo
01:41:19:Jestem naprawd godna!|Pozwl mi sprawdzi co jest do jedzenia
01:41:21:Mamy problem...|- Co robisz? Odczep si!
01:41:25:Jak czsto ci mwiam, e nie chc baraniny|w tym domu?
01:41:29:Baranina...? Poznaj mojego przyjaciela, Sama.|- Znam go ju
01:41:33:Dlaczego przedstawisz mnie znowu?|- Bo to on jest misoerny!
01:41:36:Mam ju do tumaczenia!|Dlaczego jesz baranin...?
01:41:38:Nie, to nie jest wielki problem.|-Jak to moliwe?
01:41:41:Zapach jest w caym domu.|Nie zjem tu niczego
01:41:44:Nie ma problemu, kochanie.|Wyjdmy co zje
01:41:47:Bardzo dobry pomys!|Wyjdmy co zje!
01:41:52:Szczeglnie w takiej niebezpiecznej sytuacji...|- Niebezpiecznej?
01:41:55:To znaczy, gdy zapach baraniny jest|w caym domu, czy nie?
01:42:00:To niebezpieczne dla zdrowia!
01:42:04:To czsta przyczyna raka nosa.|- Naprawd?
01:42:06:Naprawd! Syszaem o tym od kogo!|Od siebie, mojego taty, mojego...
01:42:10:Twj przyjaciel jest bardzo zabawny
01:42:12:To ja go nauczyem tych wszystkich artw
01:42:15:Ale czas jest najwaniejszy!|Trzeba wiedzie, kiedy go powiedzie!
01:42:19:Szybko... wiecie jak trudno znale stolik?|Idcie!
01:42:22:Tylko zmieni koszul.|Ta troch mierdzi
01:42:25:Licz si szybkie ruchy.|Zmienisz koszul pniej
01:42:27:Odczep si, dobrze?|- Nie wiem...
01:42:30:Nic nie mw. Wiem wszystko!|- Posuchaj mnie, Mac...
01:42:33:Idziesz za mn, eby zobaczy|jak si przebieram?
01:42:37:Szybko si przebieraj!
01:42:39:Inaczej drogo za to zapacisz!
01:42:41:Co to jest?|- Co?
01:42:43:Czyja jest ta damska torebka?
01:42:47:Czyja...? Moja!|- Twoja?
01:42:50:Waciwie, mam nietypowy gust.
01:42:53:Tam jest moja komrka,|zegarek, krem do golenia...
01:42:55:Szczotka, R...wszystko.|A ty jeste gotowa?
01:42:57:Na co?|- Na obiad?
01:42:59:Myl, e nigdzie nie id.|- Dlaczego nie? Taki pikny wieczr...
01:43:02:Nie chcesz i z Macem?|- Mam do jedzenia na miecie
01:43:06:Ale dlaczego chcesz je tutaj?|- Dlaczego nie?
01:43:09:To znaczy, nie mwi o zwykej budce z jedzeniem
01:43:14:Wyobra sobie liczn restauracj,|jesz obiad przy wiecach...
01:43:18:...cicha muzyka...tak romantycznie.|Poszaby, nie?
01:43:22:Nie! Zjem tutaj.|- Jak cholera!
01:43:25:Jak mogaby je w takim|brudnym mieszkaniu?
01:43:28:Musisz i!|- Nie mcz Deepti...
01:43:30:Jeli nie chce i to nie!|Cokolwiek chce Deepti, tak si stanie!
01:43:33:Pjdziemy do restauracji jeeli ona tego chce.|Jeli nie, to nie!
01:43:36:Nie wiesz jak si zachowywa przy|narzeczonej przyjaciela?
01:43:39:Nie wstydzisz si?|- Musicie i do restauracji!
01:43:41:Nie idziemy!|I co zrobisz?
01:43:44:Poznasz prawdziwa warto przyjani...|- Wiem, e jest warta pensa!
01:43:48:Cokolwiek powiesz, nie jedz w tym domu!
01:43:51:Wychodzisz!|Nawet jeli przypac to yciem!
01:43:57:Dlaczego si przeze mnie bijecie?|Chodmy do restauracji
01:44:00:Nie, nigdzie nie id!|Zjemy tutaj!
01:44:03:Czy bdziecie tutaj je? -|Tak, najemy si tutaj!
01:44:06:Trjka z was. Nie wszyscy
01:44:09:Co znaczy, e nie wszyscy?|Jest nas tylko troje!
01:44:12:Co do diaba!|Dlaczego mnie uderzye?
01:44:15:Jeli kto mnie poprosi, ebym co zrobi pniej...
01:44:18:Nie bd w stanie tego zrobi
01:44:20:Chwil. Gotujemy to, na co dzi Deepti ma ochot
01:44:23:Chcesz ser?|- Pewnie
01:44:25:A jeeli kto inny poprosi mnie o co innego?
01:44:28:Ale dlaczego mwisz to znowu?|- On wie
01:44:30:Dlaczego ja nic nie wiem...?|Jaki jest z tob problem?
01:44:33:Patrz, nie mam wicej siy...
01:44:39:Zapomnij
01:44:42:Nie mog, wiesz...?|Lepiej ugotuj i odejd
01:44:45:Co on powiedzia?|- Wytumacz!
01:44:47:Nie moe gotowa dla nas wszystkich!
01:44:50:Dokadnie dlatego, e dwoje z nas nie je tutaj!|Idcie!
01:44:55:Zapomnij. Wyjdmy co zje.|- Jasne. Chodmy
01:45:00:Dobrze. Id si przebra
01:45:03:Nie... nie tutaj! Tamten pokj!
01:45:06:Co?|- Tamten pokj jest lepszy
01:45:10:Shyam, nie testuj mojej cierpliwoci.|Obiecuj...
01:45:13:Dokadnie to co mwi!|Kopot wewntrz, kopot na zewntrz
01:45:16:Co? Jaki kopot...?|- Uspokj si, kochanie..
01:45:20:Odchodz od zmysw!|Co ci si stao...?
01:45:24:Co?
01:45:30:Nadal nie rozumiesz?|- Rozumiem wszystko, ty gadzie!
01:45:36:Zostaw go,|Mac! Co ty robisz?
01:45:38:On robi nieprzyzwoite gesty.|Jak to...!
01:45:41:Dlaczego nie chcesz mnie wpuci?|- Chcesz wiedzie? Powiem ci!
01:45:46:Mam tam osobist spraw.|- Jak osobist spraw?
01:45:49:Szczotk do wosw, szczotk do zbw,|rcznik... mnstwo rzeczy
01:45:52:Zachowujesz si, jakby to ci zabio,|jeli ona to zobaczy!
01:45:54:To nie wszystko. Ley tam gra brudnych majtek
01:45:59:Dwa z nich maj dziury!
01:46:03:Nie chc na to patrze.|-Nie ufam ci. A jeli wejdziesz?
01:46:07:Twoja cholerna bielizna...|- Zostaw go, Mac!
01:46:12:Nie bijcie si. Pjd do innego pokoju. OK?
01:46:21:Czy w kocu mnie posuchasz...?|- Nie chc!
01:46:23:Nienawidz wizienia,|ale bym ci zabi!
01:46:26:Chc ci powiedzie...|- Co...?
01:46:29:Co si dzieje?
01:46:33:Wyczyli prd wic wyszedem!
01:46:34:Wanie mu mwiem, e wyczyli prd w  biurze...
01:46:37:i uciekem stamtd.|Kiedy przyjechaa?
01:46:42:Dopiero co. Zastanawiaam si, co si|tu stao
01:46:48:Tym razem ucieke.|Ale nie na zawsze! Do widzenia!
01:46:51:Hej, suchaj...
01:46:54:Gdzie idziesz?|- Chc jeszcze poy!
01:46:56:A atak serca jest bardzo popularny|w dzisiejszych czasach
01:47:00:Mac, co si dzieje?
01:47:02:On chce nas zostawi.|Powiedz mu, eby zosta
01:47:05:Dlaczego wychodzisz?
01:47:07:Nie pjd, jeli tak powiesz
01:47:10:Nie miaem pojcia, e przyjedziesz tak wczenie.
01:47:12:Musz skoczy prac w biurze
01:47:15:Zostawisz mnie sam?|- Bd tu z tob
01:47:20:Niedugo wrc. Pjdziemy na jaki obiad i...
01:47:25:Pakoda z sera jest gotowa
01:47:29:Pakoda z sera? Po co?|- Pakoda z sera...?
01:47:33:Dla Shyama.|- Dla mnie?
01:47:37:Rano, po poudniu, wieczorem i w nocy!
01:47:40:Spuchnie jak baw!
01:47:43:Nic dziwnego! On nawet wyglda jak pakoda!
01:47:49:Dobrze, wyrzu to!|Bdziemy jedli to, co lubi Sweety
01:47:54:Wyrzu to! Wiesz, e nie lubi pakody
01:47:56:Natychmiast ugotuj i podaj wszystkim|curry z ryem
01:48:11:W jakiej zupie wyldowaem...?
01:48:13:Zawsze trafiam na taki baagan...
01:48:18:Oni wszyscy graj we wasn gr,|a ja jestem tym, ktry|dostaje po gowie.
01:48:22:Id powiczy.|- Tak, kochanie! Dbasz o zdrowie
01:48:25:Bd myla o tobie w biurze!|A potem pjdziemy na obiad!
01:48:30:Zostaw mnie!|- Jak sodko!
01:48:34:Dlaczego mi nie powiedziae, e jest tu Sweety?|- A suchae!
01:48:39:Wic? Skoczylicie si ju kci?
01:48:41:Zawarlimy pokj! Chodmy w spokoju na obiad
01:48:45:Dlaczego zmienie zdanie?|-Przecie to ty chciaa wyj na obiad!
01:48:47:Chodmy!|-Ale mwiam tak...
01:48:49:tylko po to, ebycie skoczyli si kci!|Wybacz, kochanie. Prosz!
01:48:53:Nie ma mowy! Jemy na miecie!
01:48:56:Ale mwie, e zrobimy tak jak ja powiem!|- I wanie tak robimy
01:49:02:Wszystko czego chc to...|- Ry z curry gotowy
01:49:03:Czy ty mnie suchasz?  Kto prosi o ry z curry?
01:49:08:Planowalimy wyjcie do restauracji wic..
01:49:10:Curry i ry to by jego pomys!|To on zje t owc!
01:49:13:Niedugo bdziesz wyglda jak nosoroec!|Ile kosztuje twoje jedzenie?
01:49:17:Ja chc tylko pakod z sera.|- Wyrzuciem j
01:49:21:Wyrzucie? Dlaczego?
01:49:25:Przez niego! Zapytaj go!|- Powiedziaem, e nie chc tego...
01:49:28:wyrzu to!
01:49:36:Stolik jest zarezerwowany.|Chodmy je. Prosz!
01:49:43:Wszystko wyrzucam
01:49:45:Dobrze. Id si przebra
01:49:49:Zejd z drogi
01:49:55:Co si stao...?|- Gazy! mierdzce bki!
01:49:59:Masz zgag! Pjd po tabletk!
01:50:03:Gdzie s moje ubrania? I ty...?
01:50:06:A ty wci tu stoisz?|Nie wejd tam!
01:50:13:Mgby chodzi troch szybciej? -|Czy mogaby si w kocu ubra?
01:50:18:Wypij to. Jest troch gorzki,|ale odpdzi gazy
01:50:22:Dzikuj.|- Wezm prysznic
01:50:31:Mylisz, e ogldasz jaki film?|Wracaj do pracy!
01:50:34:Nie film, to farsa!
01:50:38:Po co bierzesz lekarstwo?|- Dla niego. Na problemy z gazami
01:50:45:Hey nie...|- Pij! Jednym ykiem!
01:50:49:Pomoe na wszystkie gazy.|- Jak sukienka?
01:50:51:Id i zawoaj wind, a ja skocz z nim rozmawia
01:50:55:A wy chopaki szybko koczcie gadanie!
01:50:58:Prosz, prosz!|- OK, Przyjd, gdy winda przyjedzie...
01:50:59:Ale nie chc czeka nawet minuty.|- OK, ok!
01:51:03:Ona wyglda zachwycajco!|- Niewane!
01:51:06:Przed moim powrotem z Deepti,|zabierz std Sweety !
01:51:09:Czy ona wyjdzie ze mn?|- Myl o niej jak o szwagierce!
01:51:13:Moja narzeczona, mimo wszystko!|Ona pewnie pjdzie z tob!
01:51:18:Mac, jeszcze nie wyszede?|Prosz, wracaj szybko!
01:51:24:Dlaczego musz zosta sama...?|- Kochanie!
01:51:27:Wrcia, wrcia...uciekaj!
01:51:36:Miaem pikny sen o domu w miecie kwiatw
01:51:42:Wygraem nagrod piewajc t piosenk!|- Naprawd piewasz?
01:51:46:Oczywicie! Lubisz piosenki?|- Tak, lubi
01:51:51:Wic chodmy do miejsca,|gdzie graj wietn muzyk
01:51:55:Zjemy tam obiad.|Co ty na to?
01:51:58:Ale Mac wrci.|- Nie sdz, eby wrci
01:52:02:Nie widziaem tak nieczuego faceta|w caym moim yciu!
01:52:04:Jak on mg wyj do biura...
01:52:06:...i zostawi tak cudown narzeczon?
01:52:08:Gdybym by na jego miejscu,|a w moim biurze wybuch poar...
01:52:12:Nie zostawi bym ciebie|i nie poszed sobie!
01:52:14:Nie wiem czy to co robi jest dobre...|ale to zrobi, musz
01:52:19:Chc ci zabra na obiad
01:52:26:Widz, e martwisz si o mnie.|- Wic pjdziemy?
01:52:30:Czy mog odmwi komu,|kto ma takie wielkie serce?
01:52:33:Dzikuj.|- Bd gotowa za moment
01:52:37:Do widzenia!|- Hey...
01:52:38:Gdzie idziesz?|- Kim ty do diaba jeste, eby mnie o to pyta?
01:52:42:Ale powiedziae, e to byy|dziecinne zabawy dla ciebie!
01:52:44:Jak na dziecko jeste troch za duy,|nie mam pojcia
01:52:46:Zanim ta gra stanie si...
01:52:47:...zbyt diabelska, musz odej.|Zejd mi z drogi!
01:52:49:Mac wrci. Prosz zosta!|- Powiedz Macowi, e odszedem!
01:52:57:Co tu robisz?|- Tu zwykle mieszkam
01:52:59:Dlaczego ci to tak dziwi?|- Zejd mi z drogi, mwi
01:53:01:Nie opuszczaj tego statku! On tonie!
01:53:04:Zaton albo si rozpru, nie obchodzi mnie to!
01:53:06:Zejd mi z drogi!|- Zostaw go jeli chce
01:53:08:Tak czy owak nie ma z niego adnego poytku!
01:53:10:Kim do diaba jeste, eby mnie wyrzuca?
01:53:12:Masz racj!|- Kim jeste, eby mi rozkazywa?
01:53:15:Sprbuj robi to co ja robi!|Poka kto mnie wyrzuca!
01:53:19:Czasem wsiada do samolotu  i to j|tak strasznie obcia!
01:53:23:Gdzie Mac?|- Nie mam pojcia
01:53:25:Powiedziaam mu, e odlatuj|- ale rozkad si zmieni.
01:53:27:Musia pewnie zapomnie
01:53:29:le! le, e zapomnia!
01:53:32:Gdybym mia tak dziewczyn jak ty,|nigdy bym nie zapomnia
01:53:35:Nie wiedziaam, e masz dziewczyn.|- Nie, nie mam dziewczyny
01:53:41:Drzwi do mojego serca s wci otwarte dla niej
01:53:47:Czy jest co do jedzenia?
01:53:50:Mwia co?|Nie syszaem
01:53:52:Jest co do jedzenia?|- Co mylisz o ugotowanych jajkach sonia?
01:53:59:Postrada zmysy! Wiesz co?|Chodmy co zje do restauracji
01:54:03:Jak chcesz. Byem nie musiaa oglda|tej starej gby!
01:54:07:Nie tutaj! tamten pokj, tam!|- Dlaczego nie...?
01:54:10:W pokoju jest baagan.|Trzeba go posprzta
01:54:12:Id si przebra do tamtego pokoju, szybciutko.|- OK
01:54:16:Pospiesz si... szybko!
01:54:20:Sam, do ktrej restauracji pjdziemy?|- Gdzie chcesz.
01:54:23:Czyja ta torebka?|- To... moja!
01:54:27:Nosz moje rzeczy w tej torbie.|Grzebie, waciki do uszu, talk...
01:54:32:W damskiej torebce?|- Nie, to nie jest damska torebka
01:54:35:To jest torebka i damska i mska|ktra wyglda jak damska!
01:54:38:adna, nie?|- Niewane. Jak sukienka?
01:54:41:Wygldasz wspaniale!|- A jeli zao apaszk?
01:54:45:Nie, nie potrzebujesz apaszki!|Teraz wygldasz wspaniale!
01:54:48:Poczekaj. Poka ci
01:54:55:Idziemy...?|- Jestem gotowy. Idziemy
01:54:59:Po co niesiesz moj torebk?|- Ta torebka... jest twoja?
01:55:02:Podziwiaem jej pikno
01:55:06:A czyja jest ta torebka...?|- Ta? Moja, te!
01:55:11:Mylaem, e ta torebka bya t, a nie tamt...
01:55:15:wic wybraem t.|Ale ona bya moja...
01:55:18:i tamta jest twoja! Chodmy!
01:55:22:Jakie pomieszanie!
01:55:24:Pytam ostatni raz.|Kto chce je, a kto nie?
01:55:28:Kto chce co je, i kto nie chce czego je!
01:55:47:Jestem gotowa.
01:56:12:Posuchaj mnie... Sam!
01:56:15:Nie ma tu taniego jedzenia. Id sobie!|- Poczekaj!
01:56:19:Sam...|- Nie moesz wej
01:56:22:Bieesz mnie za ebraka?|Mam tu samochd!
01:56:25:Nie mog ci wpuci! Id sobie!
01:56:27:Przesta nas niepokoi|Zawoam ochron.
01:56:33:Nawet nie siusiabym w tym hotelu!
01:56:35:Masz komrk?
01:56:36:Musz zadzwoni na lotnisko i powiedzie im,|e tu jestem
01:56:39:Przepraszam, zapomniaem.|- Nic nie szkodzi
01:56:42:Zadzwoni z recepcji
01:56:45:Jeli nie mam prawa wej do mojego|wasnego pokoju...
01:56:47:...nie chc to mieszka!
01:56:50:Dlaczego mnie popychasz...? OK,|zrb jak uwaasz
01:56:53:Przepraszam, czy mog zadzwoni?|- Prosz poczeka.
01:56:57:Pooja! Chodmy do innego hotelu!|- Po co?
01:56:59:Nie wydaje ci si , e tu mierdzi?
01:57:02:Nie czuj nic.|- Nie? Pewnie si przezibia!
01:57:07:Ze mn wszystko dobrze. Zosta tam,|zadzwoni i wrc
01:57:11:Nie ufasz mi? Mi?
01:57:14:Zawsze podczas lotu zastanawiaem si kiedy...
01:57:19:moja Sweety przyjedzie.|To znaczy, moja Deepti!
01:57:24:Deepti! Posuchaj, prosz!
01:57:31:Co do cholery tu robisz?|- A co ty tu robisz?
01:57:33:z tysic restauracji w miecie,|musiae przyj tutaj?
01:57:35:Tak, z tysica restauracji w miecie...
01:57:37:..musiae tutaj przyj?
01:57:38:Rozbij ci gb! Przedrzeniasz mnie?|- Co do cholery robisz?
01:57:40:Poszedbym gdzie indziej, jeli by mi powiedzia,|e tu bdziesz!
01:57:43:Kiedy ten baagan si skoczy!
01:57:49:Gdzie jest Sweety?|- Nie Sweety. Pooja
01:57:51:Pooja! Skd si ona wzia?|- Przyjechaa do domu..
01:57:54:ona jest jak wiatr!|Wic przyprowadziem j tutaj
01:57:57:Gdzie jest Sweety?|- Sweety jest w domu
01:58:00:Dlaczego zostawie ja w domu?|- Jakbym mg zabra je razem!
01:58:03:Wic gdzie jest teraz Sweety ?|- Mwiem ci, jest w domu!
01:58:06:To znaczy, gdzie jest Pooja?|- Pooja teraz rozmawia przez telefon
01:58:08:Rozmawia przez telefon?
01:58:15:No tak. Zostaem zabity.|Moja gra si skoczya
01:58:21:Jak do tego doprowadziem?
01:58:25:Hey! One si nie znaj
01:58:29:O tak! Dziki bogu!
01:58:35:Co zrobimy.|Zabior Deepti do domu
01:58:39:Zanim tam dojad, powiedz Mambo|eby przenis Sweety do osobnego pokoju
01:58:43:OK... ale jak?|- Skd mam wiedzie!
01:58:45:Musze wszystko tumaczy? Powiedz staremu,|eby co wymyli!
01:58:50:Nie wiem! Powiedz, eby to zrobi!|Znajdzie sposb!
01:58:57:Gdzie one s...? Gdzie jest Deepti?
01:59:00:Gdzie Pooja?|- Szukaj jej!
01:59:02:Pjd i znajd moje przeklestwo!|I suchaj...
01:59:06:Nie zabieraj jej do domu.|- OK
01:59:37:Co si stao...?|-Przepraszam!
01:59:40:Deepti!
01:59:43:Otwrz drzwi!
01:59:48:On bdzie dzi zarnity!
01:59:51:Chhotu, przyprowad samochd!
01:59:56:Jed! Za tym!
02:00:00:Kierowco, za tamtym samochodem. Szybko!
02:00:04:Pooja! Zatrzymaj si!
02:00:08:Jed.|- Hey, poczekaj!
02:00:12:Rusz si, mwi!|- Hej czekaj...
02:00:17:OK, Pooja. Id.|- Pospiesz si!
02:00:21:Jak tu wsiade?
02:00:22:Jeste strasznie nieczua, eby mnie rzuci|i wrci do domu!
02:00:25:Widziaam tam Maca.|- Pooja, moje serce baga o twoj mio...
02:00:32:a ty gonisz Maca?
02:00:35:Faceta, ktry ci ignoruje, mimo twojego woania?
02:00:38:To dlatego...|- Rozumiem! O tak, rozumiem
02:00:40:wiat nie ceni prawdziwej mioci
02:00:43:ta ktr widz, jest bliska mojemu sercu...
02:00:46:jeli jest kto...|to tylko ty
02:00:49:Ale to jest piosenka, nie?|- Hmmm... nie! Taka prawdziwa piosenka?
02:00:54:Zatrzymaj samochd. Stop!
02:00:58:Zosta tu. Zaraz wracam.|- Ale co ty robisz?
02:01:01:Sam!|- Sekund!
02:01:10:Mambo, daj mi szklank wody
02:01:17:Gdzie jest telefon?|- Tam
02:01:28:Mambo, suchaj uwanie. To ja
02:01:36:Lot z Singapuru wkrtce przyleci
02:01:38:Ale napraw lot z  Bangkoku tak, eby nie|obudzi si do rana!
02:01:43:Rozumiesz...? Lot z Bombaju|jest ze mn
02:01:46:Bomb...?! To znaczy, lot z|Mumbai jest ze mn
02:01:51:Dopilnuj, eby go tam nie byo!
02:01:55:Zrb to co mwi! To sprawa ycia albo mierci!
02:02:00:Z tego co mwi, wyglda, e jest terroryst
02:02:04:Planuje co wielkiego.|Jak porwanie samolotu
02:02:08:Zatrzymajmy go do przybycia policji
02:02:10:OK.. tak!
02:02:14:Gdzie, cwaniaku?|- Do domu
02:02:16:Nie uciekniesz, zaraz przyjedzie policja
02:02:19:Policja...? - Wiemy wszystko!|Brudny terrorysta!
02:02:55:Mambo, bye kiedy zakochany?|- Tylko w mojej onie
02:03:01:Masz on?|- Miaem, ale ju nie mam
02:03:04:Ucieka z moim modszym bratem
02:03:06:Jestem szczliwa, e to szanujesz.
02:03:09:Jasne. Nie masz modszej siostry
02:03:16:Jestem szczciar, Mac nigdy nie spojrzy na inn
02:03:26:Nie masz pojcia ile wdrujcych oczu ma Mac ?
02:03:32:Jeli wci suchasz, powiem ci ...
02:03:36:Cokolwiek robi, nie robi z wasnej woli
02:03:40:Jestem bezradny. Robi ze mn co chc.|Rozumiesz?
02:03:44:Dopki bd mi paci, bd wykonywa|ich polecenia
02:03:51:Mac...|- Jestem Mambo! Mambo!
02:04:08:To bya piguka na spanie czy afrodyzjak?
02:04:33:Zreperowae dziewczyn?|- Zreperowaem?
02:04:35:Daem jej tylko rodek nasenny,|nic innego
02:04:38:Nastpny lot przybywa.|Przed ldowaniem,
02:04:41:przeniemy ten
02:05:12:Ona jest cika jak dynia.|- Zamknij si
02:05:15:Jeli co jej si stanie...
02:05:16:Pjd do wizienia. Czy chcesz ebym
02:05:19:znalaz si w wizieniu w moim wieku?
02:05:54:Ty...? Jak moge dojecha przede mn?
02:05:56:- Uyem mojego mzgu... To znaczy ciaa
02:06:00:Nie chciaem widzie twojego gniewu. Cho tu
02:06:05:Spjrz! Posprztaem ca bielizn
02:06:08:Chc zasn w spokoju.|- Nie chc twojej sympatii
02:06:12:Nie sympatia. Naleymy do siebie.|To nazywa si mioci
02:06:16:Posprztaem bielizn dla ciebie,|a ty mnie odrzucasz!
02:06:19:Chcesz mioci, nie potrafisz jej odwzajemnia
02:06:23:Nie bd okrutna, kochanie. Czas udowodni,|jak bardzo ci kocham
02:06:28:Kamiesz!|Nigdy nie rozumiae kobiecych uczu
02:06:31:Nie jedn, rozumiem wiele kobiet..|Przeczytaem o tym ksik
02:06:34:"Fundamentalne Zasady Psychologii Kobiety"
02:06:38:Kamstwa! Wszystko kamstwa!|Za dobrze ci znam w innych sprawach
02:06:41:Co ty mwisz?|To jaki absurd
02:06:45:To ty jeste absurdalny!
02:06:47:Kobieto! Pozosta kobiet i zachowuj si jak one.|Nie jak dziwka
02:06:54:Widzisz? Twj sucy mnie ponia!|- Chwil
02:07:00:Stara winio! Jak moesz tak mwi do kobiety|takiej jak ta?
02:07:03:Waln ci.
02:07:04:Zami ci szczk
02:07:05:Jestem w strasznym baaganie,|a ty niszczysz kobiecy charakter
02:07:11:Dowcipni, przetrzepi ci skr!
02:07:15:Deepti, suchaj. Kochanie...
02:07:18:moja droga, suchaj, otwrz drzwi
02:07:20:Mj miodziku, moja maa, moje serduszko...
02:07:36:Do widzenia. Odchodz
02:07:40:Gdzie? Jestem twoim szefem, pac ci
02:07:43:Nie moesz odej bez miesicznego wypowiedzenia
02:07:47:Wypowiedzenie? Dawaem ci moje|wypowiedzenie codziennie, ale ty tego|nie zauwazae
02:07:51:Mylisz, e moesz mi obiecywa co chcesz?|Moesz?
02:07:55:Odchodz!|- Suchaj mnie, nie moesz...
02:07:58:Nie chc sucha.|Wystarczajco dugo to znosiem
02:08:01:Odchodz.|- Nie moesz
02:08:07:Pooja, wanie o tobie mylaem.
02:08:08:Gdzie jeste, co u ciebie!
02:08:11:A ty tu jeste! To mj szczliwy dzie.|Zapytaj go
02:08:16:Nie musiae si o mnie martwi.|- Dlaczego?
02:08:18:Musz z tob porozmawia, to pilne.|- Pilne!
02:08:22:Chc z tob porozmawia na osobnoci
02:08:25:To wane
02:08:29:Co si stao?|- Nie chc duo mwi. Rozstamy si
02:08:37:Nigdy tak nie artuj.|amiesz mi serce
02:08:40:Ty nie masz serca.|Nie moemy tak dalej
02:08:44:Ten zwizek nie ma przyszoci.|- Pooja, o czym ty mwisz?
02:08:48:Zawsze wierzyem, e bdziesz moj on.
02:08:52:- Nie spotkaam przedtem Shyama, widzisz
02:08:58:Czekaj. Jak ty i Shyam...?
02:09:01:Nie jest taki jak ty.|Nie zakada maski
02:09:05:Chcesz odej- dobrze.|Ale nie zbliaj si do niego
02:09:08:Nie wiesz jaki jest sprytny i przebiegy.|Mwi ci
02:09:11:Mwi prawd. Nie powinna ufa na razie nikomu
02:09:15:Czas spdzony z tob nie udowodni mi,
02:09:18:e twoja mio bya prawdziwa
02:09:21:Pooja, suchaj. Ja...
02:09:24:Mac, nie bd zy.|To koniec
02:09:28:Wybacz. Odchodz
02:09:30:Pooja, jestemy dla siebie stworzeni.|Suchaj mnie...
02:09:33:Pooja, nie rb tego
02:09:39:Mam nadziej, e wszystko w porzdku?|- Nie. Ale bdzie
02:09:49:To raj.|Nie chc widzie jak si zmienia w pieko
02:10:00:Gdzie on idzie?|- Powiem ci. Poczekaj, powiem ci
02:10:04:Suchaj, Shyam...
02:10:08:Posadziem drzewo...|- Kiedy?
02:10:09:Dawno temu,|zanim przyjechae
02:10:13:Podlewaem je, nawoziem,|chroniem od insektw...
02:10:18:uroso due, wiksze, ogromne
02:10:24:Wtedy zakwito i zaowocowao
02:10:26:Pewnego dnia, przysza winia, zerwaa owoce|i zacza je je
02:10:31:A teraz powiedz mi co powinienem zrobi?
02:10:34:Dlaczego jeszcze nie zabie tej wini?|- Zaufaj mi, masz racj!
02:10:56:Gdy przyjaciele si spotykaj, jest zabawa
02:11:07:winio! eby zgni.|-Cze!
02:11:20:Przepraszam, e wrciam tu bez ciebie
02:11:23:Niewane.|- Wezm sobie wody
02:11:32:Gdzie idziesz?|- Nie mw do mnie!
02:11:46:Przepraszam, uniosam si.|Prosz, wybacz mi
02:11:51:To ja musz przeprosi, kochanie. Dlaczego?
02:11:55:Id i odpocznij.|Zadbaj o swoj skr
02:12:03:winia! To ja stworzyem twj ndzny ywot
02:12:10:Co si dzieje?
02:12:15:Co si tu dzieje?|- Nic. Robi mu masa
02:12:19:Specjalny masa.|Rozciganie rk
02:12:21:Wstawaj, Sam
02:12:28:Chc z tob porozmawia o naszej przyszoci
02:12:35:Zaraz wracam, kochanie. OK?
02:12:44:Chcesz mnie jeszcze uderzy? No dalej
02:12:49:Mambo odszed. Jeli chcesz, ja te odejd
02:12:52:Ale jeli ja odejd, bdzie ci bardzo trudno|kierowa t gr
02:12:57:Pomyl o tym
02:13:10:Masz racj. Od teraz,|Pooja jest twoja
02:13:13:Deepti i Sweety moje.|- OK
02:13:18:Nie bdziemy si wtrca. Obiecujesz?|- OK
02:13:21:I suchaj...|kiedy dziewczyny wyjd rano do pracy...
02:13:26:usidziemy i obmylimy dalszy plan tej gry
02:13:31:OK.|- W porzdku? Dobranoc
02:13:33:Gdzie idziesz? Pooja jest tam
02:13:51:Pospiesz si, Deepti. Czas na twj lot
02:13:53:Sam kochanie, pospiesz si.|Czas wychodzi...
02:13:58:Ciszej! Wszystkich pobudzisz
02:14:00:Wszystkich? Jestemy tylko we trjk.
02:14:03:- To znaczy... ssiadw
02:14:06:Oni si ju skaryli. Mw ciszej
02:14:08:Dobrze. Mac. Przepraszam za wczoraj
02:14:12:Powiedziaam za duo|Dlatego, e...
02:14:16:Zrozumiaam, e jeste oszustem
02:14:18:Wybacz mi.|- Osobicie wybaczam ci ostatni noc
02:14:22:Od razu wybaczam kobietom
02:14:26:Wygldasz wspaniale w tej sukience.|- Dzikuj
02:14:28:Nie czas na amory. Idcie, zaraz odlot
02:14:32:OK. Idziemy.|- Cze
02:14:40:Kto to?|-Kto? Kto jest kto?
02:14:46:Ona...? To jest narzeczona Sama
02:14:48:Chod, Deepti.|- Poczekaj, Mac
02:14:51:Nie powiniene mi j przedstawi,|nie sdzisz?
02:14:53:Nie znacie si?|To Deepti
02:14:57:Chod jestemy spnieni|- Nie. Poznaj mnie z ni teraz
02:15:01:Powiedz mi, skd ta dziewczyna si tu wzia?|- Przyjechaa takswk
02:15:04:Skd si wzia w tym domu?
02:15:07:- Skd si wzia w tym domu!
02:15:09:Deepti jest stewardess,|i narzeczon Sama
02:15:14:Pooja te jest stewardess
02:15:16:Niezwyke! Obie jestecie stewardessami.|W takich samych mundurach
02:15:19:Jaki zbieg okolicznoci! Chodmy
02:15:23:Minut! A co ty robia w tej sypialni?
02:15:26:Powiedz jej.|- Zakadaam swj mundur
02:15:29:Zakadaa mundur. Przecie jest stewardess
02:15:33:Nie bankierem
02:15:37:Deepti, czas na twj lot. Rusz si
02:15:40:Sam! Znasz j?
02:15:42:Dlaczego ona jest tutaj? Prosz powiedz mi
02:15:47:Minut. Nigdy nie mwie, e masz narzeczon
02:15:50:Waciwie, poznalimy si ostatniej nocy
02:15:53:Zakochalimy si i postanowilimy si pobra
02:16:01:Gdzie j spotkae?|- Bella Vista, 13 pitro...
02:16:04:To ten dom!|- Racja
02:16:07:Czy Mac jest z ni spokrewniony?|- Mac...?
02:16:11:Syszysz j? Pyta o nasz zwizek
02:16:15:Zaraz oszalej, chodmy
02:16:18:Chc odpowiedzi! Jeszcze jej nie dae
02:16:20:nie przedstawie mi tej dziewczyny
02:16:22:To mj narzeczony
02:16:28:Kiedy zdy ci si owiadczy?|- Dawno temu
02:16:31:Twj narzeczony by moim|narzeczonym do wczoraj
02:16:36:Racja. Ona jest moj by dziewczyn
02:16:40:A ja byem twoim chopakiem.|- W tym samym czasie
02:16:44:Nie zaprzeczam.|Jednym i tym samym.
02:16:47:Ale teraz ona jest jego dziewczyn
02:16:49:Ale ja poznaam Sama dopiero wczoraj.|- Ma racj
02:16:52:I si zakochalicie!|- Syszysz? Teraz mi wierzysz?
02:16:56:Dobrze rozumiem.|Wy dwaj jestecie bardzo podobni
02:16:59:Skocz t zabaw.|Jeli chcesz moesz go polubi
02:17:02:Przeciwnie, to ty mnie zdradzia,|ale ja ci wybaczyem...
02:17:05:Bo nale do dobrej rodziny. Nie zapominaj o tym
02:17:07:Zamknij si! Grae w t gr...
02:17:09:...z nami dwoma
02:17:15:To historia! Byo i nie wrci
02:17:20:Wy dwie otworzyycie nam oczy,
02:17:21:wskazaycie waciw drog, czy nie
02:17:25:Sam, od teraz Pooja|naley do ciebie, a Deepti jest moja
02:17:29:adnej innej dziewczyny|nie bdzie w naszym yciu
02:17:33:To grzech nawet o tym myle, zapamitaj
02:17:35:podaj jej swoj rk... zrb to!
02:17:39:Daj mu swoj, Pooja
02:17:40:Nie myl, tylko daj mu swoj rk zanim|spnisz si na autobus
02:17:45:Dobrze
02:17:52:To mi si podoba. Teraz bdziemy ze sob. Dobrze?
02:17:56:Nigdy nie bdziemy si oszukiwa.|Zawsze bdziemy razem
02:18:08:Mac kochanie, kim s te dziewczyny?
02:18:13:Ucieka!
02:18:21:Ucieka! Zapal motocykl
02:18:25:Szybko!
02:18:26:winio, wcz go!
02:18:29:Da ci motocykl, to jak da orzech psu
02:18:33:Uruchom go!|- Sam go uruchom
02:18:38:Bracie Mac!
02:18:40:Co si stao?|- Jeste zrujnowany!
02:18:44:Skd wiesz?|- Nageshwar...
02:18:46:W czym problem?|- Tak. Anjali daa mu apwk...
02:18:50:a on powiedzia jej wszystko o twoich ukadach
02:18:52:Zabij go! Pogry mnie
02:18:55:Straciem j i inne te|- Inne te? Jak?
02:18:58:Poczekaj tutaj, a zobaczysz je z kijami,|noami i pociskami
02:19:02:Zapytaj je, a one ci odpowiedz
02:19:03:Co mam zrobi? Mam si zabi?|- Suchaj
02:19:07:Przed wyjazdem Anjali do Indii,|id i j przepro
02:19:11:Inaczej stracisz j na zawsze. Id!
02:19:14:Ja poprowadz!|-Delikatnie z drzwiami
02:19:19:Do rodka
02:19:21:Shyam, wyczam si! Baw si motocyklem|do jutra, winia!
02:19:32:Wujku, gdzie Anjali?
02:19:35:Wyjechaa. Dlaczego nie? Dowiedziaa si|wszystkiego o tobie
02:19:40:Bye jej wielkim bdem
02:19:43:Nie potrafisz nalee do dziewczyny
02:19:47:Dla ciebie, kobieta to zabawka!|A Anjali to nie zabawka
02:19:52:Id sobie. I graj dalej w swoj gr
02:19:55:Id, zapomnij o niej. Id
02:19:59:O ktrej jest jej lot?|- 6:30
02:20:01:Dzikuj
02:20:06:Nie, nigdzie nie id!|- Tylko chc zobaczy zegarek
02:20:08:Czas, dobrze.|- 6:00!
02:20:24:Minut. Lot Air India ?|- Odlecia
02:20:27:Kiedy?|- P godziny temu
02:20:45:Koniec twoim gierkom,|Starczy!
02:20:47:Nie mam si,|Nie mog tak duej!
02:21:01:Anjali...|-Nie musisz jej nic mwi
02:21:04:Powiedziaem jej wszystko,|a ona ci wybaczya
02:21:07:Ten piercionek by waciwym sprawc|wszystkich kopotw. Zdejmij go
02:21:15:I za go szwagierce na palec. Na dobre
02:21:17:Wszystko dobre co si dobrze koczy!|Od teraz skup si tylko na rodzinie
02:21:23:Ucieka!
02:21:26:Ucieka!
02:21:28:Daj mi kluczyki, Babban!
02:22:31:Tumaczenie: Lisia|sychro: aniaa656
02:22:34:>
